Boom kredytowy wraca. Polacy pożyczają więcej, ale inaczej niż rok temu
Rynek kredytowy w Polsce w lutym 2026 roku wszedł w fazę wyraźnego ożywienia, szczególnie w segmencie kredytów mieszkaniowych, których wartość przekroczyła 10,6 mld zł, a liczba udzielonych zobowiązań wzrosła o ponad 54% rok do roku. Jednocześnie rosnąca zdolność kredytowa Polaków, wspierana przez spadające stopy procentowe i wzrost wynagrodzeń, napędza także kredyty gotówkowe i ratalne – choć struktura tego wzrostu pokazuje wyraźne zmiany w zachowaniach konsumentów, oceniają analitycy.
-
Rynek kredytowy w Polsce wyraźnie przyspiesza, a największą dynamikę wzrostu notują kredyty mieszkaniowe (+54,1% r/r).
-
Kredyty ratalne rosną liczbowo, ale ich średnia wartość spada, co wskazuje na ostrożniejsze podejście konsumentów.
-
Kredyty gotówkowe rosną wolniej, ale ich średnia kwota osiąga rekordowe poziomy, napędzana konsolidacją zadłużenia.
Rynek kredytowy wraca do gry – napędzany hipotekami
Lutowe dane pokazują, że kluczowym motorem rynku pozostają kredyty mieszkaniowe. Banki i SKOK-i udzieliły ich aż o 54,1% więcej niż rok wcześniej, a wartość akcji kredytowej wzrosła aż o 67,4%. To jeden z najwyższych wyników w historii polskiego rynku hipotecznego.
Średnia kwota kredytu osiągnęła poziom ponad 454 tys. zł, co oznacza wzrost o 8,6% rok do roku. Jak twierdzą analitycy, za tym trendem stoją trzy główne czynniki: spadek stóp procentowych, wzrost wynagrodzeń oraz rosnąca zdolność kredytowa gospodarstw domowych.
Warto zwrócić uwagę, że aż 80% nowych kredytów hipotecznych dotyczy zakupu nieruchomości, a tylko 20% refinansowania wcześniejszych zobowiązań. To sygnał, że rynek nieruchomości pozostaje aktywny, mimo globalnej niepewności.
Kredyty ratalne rosną, ale Polacy pożyczają mniej
Segment kredytów ratalnych również notuje solidne wzrosty – liczba udzielonych kredytów wzrosła o 27,9% rok do roku. Jednak w ujęciu miesiąc do miesiąca widać wyraźne ochłodzenie (-15,1%).
Co istotne, średnia wartość kredytu spadła o 12,1%, do poziomu około 2 tys. zł. Oznacza to, że konsumenci coraz częściej finansują mniejsze zakupy, co może wskazywać na większą ostrożność finansową.
Oceniają analitycy, że wzrost tego segmentu jest silnie powiązany z poprawą sytuacji na rynku mieszkaniowym – nowe mieszkania generują popyt na sprzęt RTV i AGD, często finansowany kredytem ratalnym. Jednocześnie czynniki geopolityczne, takie jak napięcia na Bliskim Wschodzie, mogą ograniczać skłonność do konsumpcji.
Kredyty gotówkowe: mniej klientów, większe kwoty
W przypadku kredytów gotówkowych dynamika wzrostu jest znacznie bardziej umiarkowana – liczba udzielonych kredytów wzrosła jedynie o 3,4% rok do roku. Jednak ich wartość wzrosła aż o 11,4%, co wskazuje na rosnące kwoty pojedynczych zobowiązań.
Średnia wartość kredytu gotówkowego przekroczyła 29 tys. zł i zbliża się do symbolicznej bariery 30 tys. zł. Jak twierdzą analitycy, to efekt wydłużania okresu kredytowania, spadku oprocentowania oraz wzrostu dochodów.
Coraz większą rolę odgrywa także konsolidacja zadłużenia – Polacy łączą wcześniejsze zobowiązania w jeden większy kredyt, co zwiększa średnią wartość, ale niekoniecznie liczbę nowych kredytobiorców.
Jakość kredytów stabilna, ale pojawiają się sygnały ostrzegawcze
Pomimo rosnącej akcji kredytowej, jakość portfela kredytowego pozostaje na bezpiecznym poziomie. Indeksy jakości dla kredytów ratalnych i gotówkowych pogorszyły się w ujęciu rocznym, ale nadal wskazują na niskie ryzyko kredytowe.
Niepokój budzi jednak rosnąca szkodowość kart kredytowych, która wzrosła o 0,22 pkt proc. rok do roku. To może być pierwszy sygnał, że część gospodarstw domowych zaczyna odczuwać presję rosnących kosztów życia.
Co dalej z rynkiem kredytowym? Ekspercka analiza
Obecne dane sugerują, że rynek kredytowy w Polsce znajduje się w fazie odbicia po okresie wysokich stóp procentowych. Kluczowym czynnikiem pozostaje polityka monetarna – dalsze obniżki stóp mogą podtrzymać trend wzrostowy.
Jednak rynek nie jest wolny od ryzyk. Oceniają analitycy, że przedłużający się konflikt na Bliskim Wschodzie może wpłynąć na wzrost inflacji i pogorszenie nastrojów konsumenckich. W takim scenariuszu gospodarstwa domowe mogą ograniczyć zadłużanie się, co przełoży się na spowolnienie akcji kredytowej.
Z drugiej strony, rosnące dochody i stabilny rynek pracy nadal wspierają popyt na finansowanie. To sprawia, że 2026 rok może być okresem selektywnego wzrostu – z dominującą rolą kredytów hipotecznych i wysokokwotowych kredytów gotówkowych.
