Czy to dobry moment na zakup JSW? Rynek analizuje przyszłość górniczego giganta
-
Akcje JSW spadły do około 27,53 zł, a rynek coraz mocniej wycenia ryzyko związane z płynnością finansową i restrukturyzacją zadłużenia.
-
Spółka poprawiła produkcję i zabezpieczyła kontrakt z ArcelorMittal o wartości około 2,1 mld zł, co daje stabilniejszy fundament operacyjny na 2026 rok.
-
Największym znakiem zapytania pozostają ceny węgla koksowego oraz kondycja europejskiego rynku stali, które bezpośrednio wpływają na wyniki JSW.
JSW ponownie znalazła się w centrum uwagi inwestorów po gwałtownym pogorszeniu sytuacji finansowej i jednoczesnym odbiciu cen węgla koksowego na początku 2026 roku. Kurs akcji spółki, który jeszcze w marcu dynamicznie rósł, obecnie wrócił w okolice 27,53 zł, a rynek coraz mocniej analizuje, czy spółka ma realną szansę na stabilizację wyników.
Z jednej strony JSW zwiększa wydobycie, ogranicza koszty i otrzymuje wsparcie państwa. Z drugiej inwestorzy widzą miliardowe straty, wysokie koszty działalności i ryzyko dalszej presji na ceny surowców. To sprawia, że akcje pozostają jednymi z najbardziej zmiennych na warszawskiej giełdzie.
JSW wciąż pod ogromną presją finansową
Największym problemem spółki pozostaje płynność finansowa. Zarząd oficjalnie ostrzegał o ryzyku utraty zdolności do regulowania zobowiązań, co zmusiło firmę do poszukiwania dodatkowego finansowania i działań restrukturyzacyjnych.
W ciągu pierwszych trzech kwartałów 2025 roku grupa zanotowała około 2,87 mld zł straty netto, natomiast wcześniejsze załamanie cen węgla przełożyło się na łączną stratę sięgającą nawet 6,25 mld zł. Zdaniem rynku to właśnie ten element najmocniej ciąży obecnym wycenom akcji.
Istotnym wsparciem dla JSW stała się jednak nowelizacja ustawy umożliwiająca Agencji Rozwoju Przemysłu udzielenie pożyczki w wysokości około 850 mln zł. Według analityków daje to spółce czas na wdrożenie programu naprawczego i uniknięcie najbardziej pesymistycznego scenariusza.
Jednocześnie inwestorzy nadal obawiają się, że restrukturyzacja może wymagać kolejnych działań ratunkowych, szczególnie jeśli ceny węgla ponownie spadną lub pogorszy się sytuacja w europejskim hutnictwie.
Produkcja rośnie, ale rynek nadal patrzy na ceny węgla
Operacyjnie sytuacja wygląda znacznie lepiej niż jeszcze kilka kwartałów temu. W pierwszym kwartale 2026 roku produkcja węgla wzrosła o około 13,1 proc. rok do roku, osiągając poziom 3,24 mln ton.
Szczególnie ważny jest segment węgla koksowego, gdzie wzrost wydobycia sięgnął niemal 20 proc. To właśnie ten surowiec stanowi podstawę działalności JSW i jest kluczowy dla europejskiego przemysłu stalowego.
Dodatkowym pozytywnym sygnałem okazało się podpisanie kontraktu z ArcelorMittal Poland o szacowanej wartości około 2,1 mld zł na dostawy węgla koksowego w 2026 roku. Tego typu umowy stabilizują sprzedaż i ograniczają ryzyko gwałtownego spadku przychodów.
Problem polega jednak na tym, że sam wzrost produkcji nie wystarczy, jeśli ceny surowca pozostaną pod presją. Średnia cena sprzedaży węgla koksowego w pierwszym kwartale wyniosła około 722,39 zł za tonę, co oznacza spadek o około 3,2 proc. rok do roku.
To pokazuje, że JSW nadal funkcjonuje w wymagającym otoczeniu rynkowym. Europejski przemysł stalowy pozostaje słaby, a globalny rynek węgla może wejść w fazę nadpodaży.
Czy ceny węgla mogą uratować notowania JSW
Notowania JSW są dziś praktycznie zakładem o przyszłość rynku węgla koksowego. Początek 2026 roku pokazał, jak szybko akcje potrafią reagować na sytuację surowcową.
W marcu kurs spółki wzrósł o ponad 35 proc. od początku roku, korzystając z problemów podażowych wywołanych cyklonem w Australii oraz napięciami geopolitycznymi na Bliskim Wschodzie. Wyższe ceny surowców natychmiast poprawiły sentyment wokół całego sektora.
Według części prognoz ceny węgla koksowego mogą utrzymywać się w drugiej połowie 2026 roku w przedziale 190–240 USD za tonę. Niektóre ośrodki analityczne zakładają nawet poziomy przekraczające 210 USD, argumentując to rosnącym popytem z Indii i ograniczeniami po stronie podaży.
Jednocześnie bardziej konserwatywne prognozy wskazują, że ceny mogą wrócić w okolice 170 USD za tonę, jeśli spowolnienie gospodarcze w Chinach okaże się głębsze od oczekiwań.
Dla JSW różnica jest ogromna. Przy kosztach wydobycia szacowanych na około 577 zł za tonę, nawet niewielkie zmiany cen węgla mocno wpływają na rentowność całej grupy.
Rynek zwraca też uwagę na rosnące koszty transportu i energii, które mogą ograniczać skalę spadków cen surowca. Według ekonomistów to właśnie te czynniki mogą stworzyć pewnego rodzaju poduszkę bezpieczeństwa dla producentów węgla koksowego.
Czy warto kupić akcje JSW przy cenie 27,53 zł
Obecna wycena JSW pokazuje, że inwestorzy nadal podchodzą do spółki bardzo ostrożnie. Kurs pozostaje wyraźnie poniżej tegorocznych szczytów i jednocześnie znacznie powyżej minimów z ostatnich miesięcy.
Z perspektywy fundamentalnej spółka ma kilka mocnych argumentów:
-
poprawiającą się produkcję,
-
plan oszczędności o wartości około 1,2 mld zł,
-
strategiczne znaczenie dla polskiej gospodarki,
-
wsparcie państwowe,
-
potencjalnie lepsze ceny węgla w drugiej połowie roku.
Jednocześnie lista ryzyk pozostaje bardzo długa. Inwestorzy muszą brać pod uwagę:
-
możliwość dalszych strat,
-
wysokie zadłużenie,
-
problemy JSW Koks,
-
dużą zależność od rynku stali,
-
wysoką zmienność cen surowców.
Część analityków zwraca uwagę, że średnie ceny docelowe dla akcji JSW znajdują się nawet poniżej obecnych poziomów rynkowych i oscylują w okolicach 20–21 zł. To sygnał, że rynek nadal nie wierzy w szybki powrót do stabilnych zysków.
Z drugiej strony spółki surowcowe bardzo często reagują gwałtownymi wzrostami, gdy poprawia się otoczenie rynkowe. Jeśli ceny węgla utrzymają się wysoko, a restrukturyzacja zacznie przynosić efekty, JSW może pozostać jedną z najbardziej dynamicznych spółek na GPW.
Dla inwestorów oznacza to jedno: JSW pozostaje typową spółką wysokiego ryzyka. Potencjał odbicia istnieje, ale równie realna pozostaje dalsza presja na kurs.
