Rekordowy sygnał z rynku kryptowalut. Bitcoin może eksplodować
Bitcoin ponownie znalazł się w centrum uwagi inwestorów po tym, jak napięcia geopolityczne na Bliskim Wschodzie wywołały falę realizacji zysków na rynku kryptowalut. Kurs największej kryptowaluty świata spadł chwilowo poniżej poziomu 80 tys. dolarów, choć jeszcze kilka dni wcześniej testował okolice 81,5 tys. dolarów, najwyższe od końca stycznia. Jednocześnie rynek wysyła coraz bardziej nietypowe sygnały. Dane z rynku kontraktów terminowych pokazują rekordowo długą serię ujemnych funding rates, a duże instytucje nadal agresywnie zwiększają ekspozycję na Bitcoina. Zdaniem rynku tworzy to mieszankę, która może doprowadzić zarówno do silnego wybicia w górę, jak i gwałtownej korekty.
-
Bitcoin cofnął się poniżej 80 tys. dolarów po napięciach USA-Iran, ale rynek nadal utrzymuje dodatni bilans tygodniowy i pozostaje blisko kluczowych poziomów technicznych.
-
Najdłuższa od dekady seria ujemnych funding rates na rynku kontraktów terminowych zwiększa ryzyko gwałtownego short squeeze, jeśli kurs Bitcoina przebije strefę 83,2 tys. dolarów.
-
Michael Saylor i Strategy przyspieszają zakupy Bitcoina, a JPMorgan ocenia, że tegoroczne zakupy spółki mogą sięgnąć nawet 30 mld dolarów.
Napięcia wokół Iranu schłodziły rynek kryptowalut
Impulsem do ostatniego cofnięcia rynku były doniesienia o działaniach militarnych USA wobec irańskich celów po atakach na amerykańskie niszczyciele przepływające przez Cieśninę Ormuz. Inwestorzy natychmiast ograniczyli część ryzykownych pozycji, co przełożyło się na spadki na rynku kryptowalut i lekkie pogorszenie nastrojów na giełdach.
Bitcoin spadł o około 1,6 proc. w ciągu doby do poziomu 79,6 tys. dolarów, choć w ujęciu tygodniowym nadal pozostaje ponad 3 proc. na plusie. Jeszcze mocniej traciły altcoiny. Ether obniżył się do około 2278 dolarów, XRP spadł do 1,38 dolara, a dogecoin zanotował niemal 4 proc. przeceny w ciągu jednej sesji.
Rynek ropy reagował w podobny sposób. Cena Brent wzrosła chwilowo powyżej 101 dolarów za baryłkę, ponieważ inwestorzy ponownie zaczęli wyceniać ryzyko zakłóceń transportu surowców przez Bliski Wschód. Jednocześnie tygodniowy bilans rynku ropy nadal pozostaje ujemny, co pokazuje, że inwestorzy wciąż zakładają możliwość ograniczenia napięć między USA a Iranem.
Według ekonomistów sytuacja przypomina klasyczny mechanizm rynkowy widoczny podczas okresów podwyższonej niepewności geopolitycznej. Kapitał krótkoterminowo odpływa z bardziej ryzykownych aktywów, ale nie dochodzi jeszcze do panicznej ucieczki inwestorów z rynku.
Widać to także na giełdach akcji. Globalny indeks MSCI All Country World Index spadł jedynie o około 0,3 proc., natomiast kontrakty terminowe na amerykańskie indeksy utrzymują się blisko ostatnich szczytów. Zdaniem rynku obecne cofnięcie wygląda bardziej na realizację zysków niż początek głębszej bessy.
Rekordowe dane z rynku kontraktów mogą wywołać gwałtowny ruch
Najciekawsze sygnały napływają obecnie z rynku kontraktów futures na Bitcoina. Funding rates pozostają ujemne już przez 67 kolejnych dni, co jest najdłuższą taką serią od dekady.
Mechanizm funding rates pokazuje relację pomiędzy inwestorami grającymi na wzrosty i spadki. Ujemny funding oznacza, że inwestorzy obstawiający spadki płacą posiadaczom długich pozycji za utrzymywanie kontraktów. W praktyce pokazuje to dominację niedźwiedziego nastawienia mimo relatywnie wysokich cen Bitcoina.
To właśnie ten element budzi największe zainteresowanie analityków. Jeśli kurs Bitcoina przebije ważny techniczny opór w okolicach 83,2 tys. dolarów, może dojść do gwałtownego zamykania krótkich pozycji przez inwestorów obstawiających spadki. Taki mechanizm short squeeze potrafi bardzo szybko przyspieszyć wzrosty.
Analitycy zwracają uwagę, że obecna sytuacja jest nietypowa. Z jednej strony rynek jest mocno sceptyczny i zabezpiecza się przed spadkami, z drugiej jednak sam kurs Bitcoina pozostaje relatywnie wysoko i utrzymuje wzrostowy trend średnioterminowy.
Dodatkowo wskaźnik RSI dla Bitcoina wszedł w strefę wykupienia powyżej poziomu 70 punktów. Według danych historycznych poprzednie trzy podobne sytuacje kończyły się wyraźniejszą korektą rynku. To właśnie dlatego część inwestorów ogranicza obecnie ryzyko i kupuje opcje zabezpieczające przed spadkami.
Nie brakuje jednak prognoz zakładających dalszy wzrost rynku. Według części firm analitycznych kolejnym średnioterminowym celem może być nawet 93 tys. dolarów za Bitcoina, choć droga do tego poziomu może być bardzo zmienna i obejmować wcześniejsze cofnięcie rynku.
Michael Saylor zwiększa zakupy Bitcoina
Dodatkowym wsparciem dla rynku pozostaje aktywność spółki Strategy kierowanej przez Michaela Saylora. Firma nadal agresywnie skupuje Bitcoina, korzystając zarówno z emisji akcji, jak i finansowania dłużnego.
Według danych JPMorgan spółka kupiła od początku roku już 145 834 bitcoinów o wartości około 11 mld dolarów. Jeśli obecne tempo zostanie utrzymane, tegoroczne zakupy mogą osiągnąć nawet 30 mld dolarów, co byłoby wynikiem wyraźnie wyższym niż w poprzednich latach.
Strategy pozostaje największym korporacyjnym posiadaczem Bitcoina na świecie. Łącznie firma kontroluje już ponad 818 tys. bitcoinów, których wartość przekracza obecnie 65 mld dolarów.
Zdaniem rynku działania Saylora mają coraz większy wpływ psychologiczny na inwestorów. Dla części uczestników rynku Strategy stała się czymś w rodzaju lewarowanego funduszu inwestującego w Bitcoina. Wzrost premii giełdowej akcji spółki względem wartości posiadanych aktywów dodatkowo ułatwia firmie pozyskiwanie nowego finansowania.
Analitycy wskazują jednocześnie, że taki model niesie również ryzyko. Strategy jest coraz mocniej uzależniona od utrzymania wysokiej ceny Bitcoina i dostępu do taniego finansowania. W przypadku większej korekty rynku presja na spółkę mogłaby gwałtownie wzrosnąć.
Co może wydarzyć się w kolejnych tygodniach
Najbliższe dni mogą okazać się kluczowe dla całego rynku kryptowalut. Inwestorzy będą obserwować przede wszystkim dwa elementy: rozwój sytuacji geopolitycznej wokół Iranu oraz zachowanie Bitcoina przy technicznym oporze w rejonie 83 tys. dolarów.
Jeśli napięcia na Bliskim Wschodzie zaczną się uspokajać, a globalne giełdy utrzymają dobrą kondycję, rynek może szybko wrócić do scenariusza wzrostowego. Rekordowo długa seria ujemnych funding rates zwiększa prawdopodobieństwo gwałtownego ruchu w górę, szczególnie jeśli inwestorzy grający na spadki zostaną zmuszeni do zamykania pozycji.
Z drugiej strony utrzymująca się niepewność geopolityczna i wykupione wskaźniki techniczne mogą doprowadzić do głębszej korekty. W takim scenariuszu Bitcoin mógłby ponownie testować niższe poziomy wsparcia przed próbą kolejnego wybicia.
Warto również pamiętać, że rynek kryptowalut coraz mocniej reaguje na te same czynniki, które wpływają na tradycyjne rynki finansowe. Kurs dolara, rentowności obligacji, polityka Rezerwy Federalnej oraz ceny ropy naftowej pozostają dziś równie ważne dla inwestorów kryptowalutowych jak dane dotyczące samego rynku cyfrowych aktywów.
Zdaniem ekonomistów właśnie ta rosnąca korelacja z globalnym systemem finansowym będzie jednym z najważniejszych trendów kolejnych miesięcy.
