Wpływ wojny w Ukrainie na stabilność krajowego sektora bankowego

Rosyjska inwazja na Ukrainę doprowadziła do eskalacji napięć geopolitycznych i serii bezprecedensowych sankcji nałożonych na Rosję i Białoruś przez UE, USA oraz inne kraje. W rezultacie konsekwencje ataku Rosji na Ukrainę dotknęły całą gospodarkę światową, w tym w szczególności Europę.

Wojna spowodowała wzrost napięć na rynkach finansowych, bezprecedensowy wzrost cen surowców oraz niepewności w gospodarce, co przejawia się spadkiem tempa wzrostu gospodarczego oraz rosnącą inflacją. Według ostatniego Raportu o stabilności systemu finansowego, cyklicznie publikowanego przez Narodowy Bank Polskiwzrost niepewności co do zakresu, skali i trwałości zaburzeń w funkcjonowaniu gospodarki światowej, wywołany zbrojną agresją Rosji przeciw Ukrainie, jest głównym czynnikiem zewnętrznym wpływającym na warunki funkcjonowania polskiego systemu finansowego.

Wzrost ryzyka geopolitycznego związanego z wojną w Ukrainie oddziałuje na stabilność finansową w sposób bezpośredni i pośredni (wykres 1). Mechanizm, siła oraz horyzont wpływu tych kanałów na system finansowy są zróżnicowane i złożone. Efekty pierwszej rundy, działające kanałem bezpośrednim, zmaterializowały się częściowo już w początkowych tygodniach trwania konfliktu zbrojnego w Ukrainie. Związane są przede wszystkim z ekspozycjami polskich banków na aktywa i kontrahentów w Rosji, Białorusi oraz Ukrainie, a także wzrostem ryzyka rynkowego wywołanego podwyższoną zmiennością i wzrostem premii za ryzyko.

Wzrost niepewności co do zakresu, skali trwałości zaburzeń w funkcjonowaniu gospodarki światowej wywołany zbrojną agresją Rosji przeciw Ukrainie jest głównym czynnikiem zewnętrznym wpływającym na warunki funkcjonowania polskiego systemu finansowego.

Kanał ekspozycji bezpośrednich i ryzyko kredytowe z nim związane jest niewielkie. Historycznie polskie banki koncentrowały się głównie na działalności kredytowej na rynku krajowym i w niewielkim stopniu finansowały bezpośrednio lub przez spółki zależne podmioty zagraniczne. Przed inwazją Rosji na Ukrainę całkowita wartość brutto ekspozycji bilansowych i pozabilansowych krajowych banków komercyjnych na aktywa w Rosji, Ukrainie i Białorusi wynosiła ok. 2,3 mld zł, co stanowi mniej niż 2 proc. funduszy własnych banków. Co więcej, banki już dokonały istotnych odpisów na te aktywa, co znacząco ogranicza skalę ich przyszłych, potencjalnych strat. Dodatkowo ekspozycje te są skoncentrowane w największych bankach o relatywnie dobrej pozycji finansowej i nawet całkowite ich odpisanie nie pogorszyłoby wskaźników adekwatności kapitałowej.

W wyniku napięć geopolitycznych i wojny w Ukrainie sektor bankowy stanął w obliczu wzrostu ryzyka rynkowego. Wybuch wojny przyczynił się przede wszystkim do większej zmienności na rynku walutowym oraz surowców rolnych, energetycznych i metali. Deprecjacji w stosunku do walut bazowych uległy głównie waluty krajów Europy Środkowo-Wschodniej, co wynika z większego narażenia tych państw na bezpośrednie skutki wojny z racji ich położenia geograficznego, silniejszych relacji handlowych z Rosją i Ukrainą oraz większego uzależnienia od importu surowców energetycznych z Rosji. Najbardziej widoczny wzrost zmienności zanotowano na rynkach towarowych, na których Rosja i Ukraina pełnią kluczową rolę dostawców. W szczególności, na skutek obaw o dostawy ze wschodu Europy, ceny ropy Brent, europejskiego gazu ziemnego, pszenicy oraz innych towarów wzrosły o mniej więcej 30 proc. lub więcej od początku 2022 r. (wykres 2). Niepewność co do skutków ekonomicznych wojny spowodowała również silną przecenę indeksów giełdowych na krajowym rynku akcji. Reakcja ta była jednak krótkotrwała i indeksy szybko odrobiły straty, które wystąpiły w początkowym okresie wojny w Ukrainie. Na przestrzeni II kw. 2022 r. obawy o perspektywy globalnego wzrostu gospodarczego oraz reakcję banków centralnych na szybko rosnącą stopę inflacji doprowadziły do ponownego spadku wyceny bardziej ryzykownych klas aktywów.

Ze względu na bardzo niską wartość otwartych pozycji polskich banków na rynkach akcji, walutowym i towarowym oraz podwyższoną zmienność na tych rynkach, wywołanych konfliktem zbrojnym w Ukrainie, mają one ograniczony wpływ na ich stabilność. W polskich warunkach, istotną klasą aktywów – silnie narażoną na zawirowania rynkowe – są obligacje skarbowe, które stanowią ponad 20 proc. aktywów banków. Blisko połowa z nich jest wyceniana zgodnie z kalkulacją rynkową, przez co jakiekolwiek jej zmiany wpływają na kapitały lub wyniki finansowe banków. Utrzymywane są one przez banki głównie z powodów płynnościowych oraz optymalizacji podatkowej związanej z wprowadzonym w 2016 r. podatkiem bankowym. Pomimo że stanowią bezpieczną klasę aktywów, to w sytuacji wzrostu awersji do ryzyka lub zmian oczekiwań co do przewidywanych w przyszłości stóp procentowych banku centralnego ich wycena może ulec gwałtownej zmianie. Z punktu widzenia stabilności finansowej szczególnie niekorzystnym zjawiskiem byłby wzrost rentowności krajowych obligacji skarbowych na skutek wzrostu premii za ryzyko kredytowe wynikające z pogorszania się sytuacji ekonomicznej kraju i spadku jego zdolności do obsługiwania wyemitowanego długu. W takich sytuacjach mogłoby dojść do materializacji negatywnego sprzężenia zwrotnego między państwem a sektorem bankowym na wzór kryzysu zadłużeniowego w strefie euro w latach 2011-2012.

Dekompozycja rentowności 10-letnich obligacji skarbowych wskazuje, że w ostatnim czasie za wzrost ich rentowności odpowiadał głównie wzrost stopy wolnej od ryzyka na skutek wzrostu stóp NBP i premii terminowej, a w znacznie mniejszym stopniu premii za inne rodzaje ryzyka, w tym głównie płynności i kredytowe. Tym samym napaść zbrojna Rosji na Ukrainę i będący jej skutkiem wzrost cen wielu surowców zwiększyły skalę oczekiwanego wzrostu stóp NBP i pogłębiły korektę cen obligacji skarbowych. Z punktu widzenia banków zmiana rentowności obligacji o ponad 500 b.p., która nastąpiła od początku IV kwartału 2021 r. (czyli od początku cyklu podwyżek stóp NBP), przełożyła się na spadek wyceny całego portfela obligacji banków o mniej więcej 4 proc., co stanowi prawie 20 mld zł. Większość zmian wyceny jest ujmowana przez banki w kapitałach, a nie w wyniku finansowym. W efekcie łączny współczynnik kapitałowy (TCR) obniżył się o 1 p.p.

Nie można również wykluczyć, że w ślad za spadkiem aktywności gospodarczej w Polsce i na świecie, utrzymującą się silną presją inflacyjną, wzrostem niepewności na światowych rynkach finansowych w warunkach wysokiego ryzyka geopolitycznego, zwiększonych kosztów obsługi i emisji długu dojdzie do silniejszego wzrostu premii za ryzyko, co przełoży się na dodatkową presję na wycenę obligacji skarbowych utrzymywanych w portfelach banków. Stanowiłoby to istotne ryzyko dla krajowego sektora bankowego ze względu na bardzo wysoki udział krajowych obligacji skarbowych w aktywach banków i aktywów bankowych kontrolowanych przez skarb państwa na tle krajów Unii Europejskiej.

Najbardziej istotnym kanałem odziaływania na system bankowy w Polsce może być kanał ekspozycji pośrednich (kanał makroekonomiczny). Wojna w Ukrainie spowodowała pogorszenie otoczenia makroekonomicznego za sprawą odziaływania zarówno czynników podażowych, jak i popytowych. Zakłócenia w łańcuchu dostaw, wzrost cen surowców produkcyjnych, ograniczenia w stosunkach handlowych i sankcje wpływają niekorzystnie na zagregowaną podaż. Od strony popytowej rosnące ceny energii i towarów oraz koszt finansowania przekładają się negatywnie na realne dochody gospodarstw domowych i przedsiębiorstw, podczas gdy zwiększona niepewność, spowodowana trwającą wojną, szkodzi inwestycjom i obniża zaufanie konsumentów. Dodatkowo ryzyko pogorszenia się pozycji fiskalnej państwa na skutek spowolnienia gospodarczego i wojny w Ukrainie zmniejsza przestrzeń do interwencji w sferze gospodarki realnej. Stąd można oczekiwać wzrostu ryzyka kredytowego i zaostrzenia polityki kredytowej w bankach.

Dotychczasowy wpływ konfliktu zbrojnego w Ukrainie na stabilność sektora bankowego jest ograniczony. Największe trudności wynikają z faktu, że ryzyko geopolityczne materializuje się w sytuacji utrzymujących się problemów podażowych w gospodarce światowej, występowania wysokiej inflacji i zaostrzania przez banki centralne polityki pieniężnej. Prognozowany spadek dynamiki PKB w wyniku spowolnienia gospodarczego i toczącej się wojny jest jednak znacznie mniejszy, niż historycznie zakładano w cyklicznie przeprowadzanych przez NBP makroekonomicznych testach warunków skrajnych. Analiza w ramach testów warunków skrajnych, obejmująca scenariusz silnego spowolnienia gospodarczego, podwyższonej inflacji, wyższych strat kredytowych i silnego spadku cen obligacji, sugeruje, że przy obecnym poziomie dostępnych kapitałów sektor bankowy nie powinien mieć problemów z zaabsorbowaniem potencjalnej straty wynikającej z kryzysu wojennego w Ukrainie. Należy jednak zaznaczyć, że wszelkie prognozy obarczone są ryzykiem związanym z niepewnością co do czasu trwania rosyjskiej agresji i stopnia eskalacji konfliktu oraz związanych z nim sankcji.

Pomimo że szok związany z kryzysem w Ukrainie nie jest w stanie zachwiać fundamentami polskiego sektora bankowego, to może on amplifikować istniejące napięcia lub słabości w systemie bankowym. W szczególności  największym zagrożeniem dla stabilności sektora bankowego jest wystąpienie wielu szoków w relatywnie krótkim horyzoncie generujących straty w systemie bankowym lub negatywnie wpływających na długoterminową zdolność banków do generowania zysków.

Wojna w Ukrainie spowodowała pogorszenie się otoczenia makroekonomicznego za sprawą oddziaływania zarówno czynników podażowych, jak i popytowych.

Sektor bankowy w Polsce do tej pory radził sobie relatywnie dobrze pomimo znacznych i narastających strat związanych z ryzykiem prawnym kredytów walutowych, na które nałożył się szok w postaci COVID-19, a w ostatnim czasie wojna w Ukrainie. Nie należy zapominać, że głównym zasobem banków, z którego finansowana jest działalność kredytowa, jest kapitał, który w przeważającej części pochodzi z wypracowywanych przez nie zysków. Banki działają w systemie naczyń połączonych w dynamicznie zmieniającym się środowisku rynkowym i regulacyjnym, a ich funkcjonowanie opiera się na zaufaniu. Dlatego przerzucanie kosztów pomocy publicznej na sektor bankowy lub obciążanie go nadmiernymi daninami, w sytuacji pogarszającego się otoczenia makroekonomicznego, wpływa negatywnie na zdolność banków do finansowania gospodarki po akceptowalnym koszcie i zwiększa możliwość wystąpienia negatywnych sprzężeń zwrotnych między sektorem finansowym a gospodarką realną. Banki, jak każda firma, działają oczywiście na rzecz właścicieli i dążą do wypracowywania zysków. Dość dobra kondycja sektora bankowego może być objawem podejmowania nadmiernego ryzyka przez banki lub zbyt małej konkurencji na rynku, a to może wymagać interwencji. Z kolei kiepska kondycja sektora bankowego może oznaczać, że finansowanie części działalności gospodarczej stanie się trudniejsze. Negatywne konsekwencje odczują tu nie tylko właściciele banków, ich pracownicy, lecz także reszta społeczeństwa. Dlatego tak ważne jest, aby dbając o stabilności finansową systemu finansowego, pamiętać, że nie jest ona dana raz na zawsze i korzystamy z niej wszyscy.

 
Źródło: Obserwator Finansowy  
Obserwator Finansowy
1430
Skomentuj artykuł
Komentarz:

Autor:
Kod weryfikacji:
Przepisz kod:
nowy obrazek

Dodaj komentarz


Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce internetowej. Zamknij