Polski rynek pracy traci impet. GUS pokazał niepokojące dane
Polski rynek pracy coraz wyraźniej odczuwa skutki spowolnienia gospodarczego. Najnowsze dane GUS pokazują spadek liczby pracujących w ujęciu rocznym, a najmocniej hamują sektory związane z przemysłem, handlem i rolnictwem. Jednocześnie rośnie średni wiek pracowników, co zdaniem ekonomistów może stać się jednym z największych wyzwań dla polskiej gospodarki w kolejnych latach.
-
Liczba pracujących w gospodarce narodowej w Polsce spadła w grudniu 2025 r. o 0,3% rok do roku, choć miesiąc do miesiąca odnotowano niewielkie odbicie.
-
Największe spadki zatrudnienia pojawiły się w rolnictwie, handlu oraz przetwórstwie przemysłowym, podczas gdy sektor publiczny i edukacja zwiększały zatrudnienie.
-
Dane GUS pokazują również wyraźny trend starzenia się rynku pracy, ponieważ mediana wieku pracujących wzrosła do 43 lat.
Polski rynek pracy hamuje. GUS pokazał nowe dane o zatrudnieniu
Polski rynek pracy wszedł w 2026 rok z wyraźnymi oznakami spowolnienia. Najnowsze dane GUS pokazują, że liczba pracujących w gospodarce narodowej na koniec grudnia 2025 r. wyniosła 15,125 mln osób, co oznacza spadek względem poprzedniego roku. Jednocześnie część sektorów nadal zwiększa zatrudnienie, co pokazuje coraz większe rozwarstwienie pomiędzy branżami odpornymi na spowolnienie a sektorami najbardziej wrażliwymi na słabszą koniunkturę.
Dane wpisują się w obraz gospodarki, która po okresie wysokiej inflacji i słabszej aktywności przemysłowej przechodzi przez etap ostrożniejszego wzrostu. Ekonomiści zwracają uwagę, że rynek pracy pozostaje relatywnie stabilny, jednak dynamika zatrudnienia wyraźnie wyhamowała.
Spadek zatrudnienia widoczny przede wszystkim w przemyśle i handlu
Według danych GUS liczba pracujących zmniejszyła się o 0,3% rok do roku, choć w porównaniu z listopadem 2025 r. wzrosła o 0,2%. To sugeruje, że końcówka roku przyniosła lekkie odbicie aktywności, ale nie zmieniło ono ogólnego trendu spowolnienia.
Największym sektorem polskiej gospodarki pozostaje przetwórstwo przemysłowe, które skupiało 18% wszystkich pracujących. Drugie miejsce zajmował handel i naprawa pojazdów z udziałem 14,2%. Oba sektory odnotowały jednak wyraźne spadki zatrudnienia względem poprzedniego roku. W przetwórstwie przemysłowym liczba pracujących obniżyła się o 1,7%, natomiast w handlu o 2,3%.
Jeszcze mocniejsze osłabienie pojawiło się w rolnictwie, leśnictwie i rybactwie, gdzie zatrudnienie spadło o 4,4%. Zdaniem rynku może to być efekt zarówno zmian demograficznych, jak i utrzymującej się presji kosztowej oraz niższej opłacalności części działalności.
Analitycy wskazują, że szczególnie przemysł pozostaje pod presją słabszego popytu w Europie oraz ostrożności przedsiębiorstw w zakresie nowych inwestycji. Firmy coraz częściej koncentrują się na utrzymaniu rentowności, co przekłada się na bardziej zachowawcze podejście do zatrudnienia.
Administracja, edukacja i zdrowie zwiększają zatrudnienie
Na tle słabszych danych z sektora prywatnego wyróżniają się branże związane z państwem i usługami społecznymi. Największy wzrost zatrudnienia odnotowano w administracji publicznej i obronie narodowej, gdzie liczba pracujących wzrosła o 2,5% rok do roku. W edukacji zatrudnienie zwiększyło się o 2,1%, a w ochronie zdrowia i pomocy społecznej o 1,5%.
Według ekonomistów pokazuje to, że rynek pracy coraz mocniej opiera się na sektorach usług publicznych i zawodach związanych z bezpieczeństwem socjalnym. W warunkach niepewności gospodarczej to właśnie te branże pozostają najbardziej odporne na pogorszenie koniunktury.
Wzrost zatrudnienia odnotowało również budownictwo, choć skala poprawy była symboliczna i wyniosła 0,3%. Rynek interpretuje to jako sygnał stopniowej stabilizacji po wcześniejszym okresie spowolnienia inwestycji mieszkaniowych i infrastrukturalnych.
Polska gospodarka coraz starsza. Wiek pracujących rośnie
Jednym z najważniejszych sygnałów płynących z raportu jest dalsze starzenie się rynku pracy. Średnia wieku pracujących wzrosła do 43,1 roku, a mediana wieku osiągnęła 43 lata, czyli była o rok wyższa niż rok wcześniej.
To trend, który może mieć długoterminowe konsekwencje dla całej gospodarki. Malejąca liczba osób w wieku produkcyjnym oznacza rosnącą presję na przedsiębiorstwa, system emerytalny oraz finanse publiczne. Coraz większym wyzwaniem staje się również utrzymanie produktywności w sektorach wymagających pracy fizycznej.
W strukturze rynku pracy nadal dominują pracownicy najemni, którzy stanowili 78,8% wszystkich pracujących. Osoby pracujące na własny rachunek odpowiadały za 21% rynku pracy.
Dane GUS pokazują również utrzymujące się różnice pomiędzy sektorami pod względem udziału kobiet i mężczyzn. Najbardziej sfeminizowane pozostają edukacja oraz opieka zdrowotna, podczas gdy największy udział mężczyzn występuje w budownictwie i górnictwie.
Rynek pracy pozostaje stabilny, ale sygnały ostrzegawcze są coraz wyraźniejsze
Choć skala spadku zatrudnienia nie jest gwałtowna, dane pokazują, że polska gospodarka weszła w okres wyraźnie niższej dynamiki rynku pracy. Szczególnie istotne jest osłabienie w handlu i przemyśle, które od lat były fundamentem wzrostu zatrudnienia.
Zdaniem ekonomistów kolejne miesiące będą zależeć przede wszystkim od sytuacji w europejskiej gospodarce, poziomu inwestycji oraz kondycji konsumpcji krajowej. Jeżeli popyt zacznie się odbudowywać, rynek pracy może powrócić na ścieżkę wzrostu. Jeśli jednak utrzyma się ostrożność firm i słabsza aktywność przemysłowa, presja na zatrudnienie może pozostać widoczna również w drugiej połowie 2026 r.
Źródłem danych wykorzystanych w artykule jest raport Głównego Urzędu Statystycznego dotyczący pracujących w gospodarce narodowej w grudniu 2025 r.
