Załamanie akcji Oracle. Czy imperium Ellissona wytrzyma wyścig sztucznej inteligencji?
Oracle – jeden z największych globalnych graczy w branży oprogramowania i infrastruktury chmurowej – znalazł się dziś w centrum dyskusji rynkowych z powodu gwałtownie rosnącego zadłużenia, spadków kursu akcji oraz rekordowych kosztów zabezpieczania długu. Inwestycje w infrastrukturę sztucznej inteligencji, warte dziesiątki miliardów dolarów, przeniosły firmę do roli symbolu rosnącego ryzyka w całym ekosystemie AI. Analitycy oceniają, że choć Oracle buduje strategiczne pozycje w sektorze generatywnej AI, to tempo zadłużania i niepewność związana z projektami takimi jak Stargate zwiększają presję na wycenę firmy oraz wzmacniają obawy o trwałość modelu finansowania.
-
Oracle mierzy się z rekordowym wzrostem kosztu zabezpieczania długu, odzwierciedlając rosnące obawy inwestorów o skalę zadłużenia i tempo inwestycji w AI.
-
Spółka traci ponad 30–40% wartości od wrześniowego szczytu, stając się symbolem zbyt szybkiego wzrostu oczekiwań wobec rynku AI.
-
Analitycy twierdzą, że strategia finansowania AI budzi napięcia, ale jednocześnie wskazuje na potencjał odbicia, jeśli firma zacznie skutecznie monetyzować gigantyczny portfel kontraktów.
Oracle w centrum ryzyka – jak rosnące zadłużenie zmieniło postrzeganie giganta technologicznego
Jeszcze kilka miesięcy temu Oracle był gwiazdą rynku technologicznego, korzystając z gigantycznego zainteresowania inwestorów sztuczną inteligencją, błyskawicznie rosnącymi kontraktami chmurowymi oraz zacieśnianiem współpracy z OpenAI. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Koszt ubezpieczenia długu Oracle – mierzony poziomem credit default swaps (CDS) – wzrósł do poziomów niewidzianych od trzech lat i, jak twierdzą analitycy, może wkrótce zbliżyć się do rekordu z 2008 roku.
To sygnał, który rynek interpretuje jednoznacznie: inwestorzy zaczęli obawiać się, że tempo zadłużania spółki może przekroczyć możliwości jej finansowania, a całe przedsięwzięcie związane z budową infrastruktury AI jest znacznie kosztowniejsze, niż pierwotnie zakładano. Łączne zadłużenie Oracle przekroczyło już 100 mld dolarów, a tylko w tym roku firma pozyskała dodatkowe 18 mld USD w ramach emisji obligacji oraz niemal 18 mld USD w ramach kredytu projektowego na budowę kampusu data center w Nowym Meksyku.
Eksperci podkreślają, że zawiązywane przez banki pakiety kredytowe na rzecz inwestycji Oracle – w tym kolejny projekt o wartości 38 mld USD dotyczący centrów danych w Teksasie i Wisconsin – stały się jednym z głównych motorów wzrostu popytu na instrumenty zabezpieczające przed ryzykiem niewypłacalności. Rynek zaczyna więc patrzeć na Oracle nie jak na stabilnego giganta oprogramowania, lecz jak na agresywnego uczestnika wyścigu AI, który finansuje wzrost poprzez coraz większą dźwignię.
Analitycy twierdzą, że jeśli firma nie przedstawi spójnej strategii finansowania – dotyczącej zarówno projektu Stargate, jak i budowy globalnej sieci infrastruktury AI – presja na jej obligacje, akcje oraz CDS może dalej narastać. Wskazują również, że duża część pożyczek jest tymczasowo finansowana przez banki, które mogą przerzucać ryzyko na inne instytucje, co dodatkowo destabilizuje rynek długu.
To ryzyko ma charakter systemowy. Wielu ekspertów ocenia, że Oracle stał się dziś swoistym „barometrem ryzyka AI”, ponieważ jest głęboko osadzony w sieci transakcji obejmujących startupy AI, dostawców chipów, operatorów chmurowych oraz instytucje finansowe.
Reakcja rynku: od euforii do panicznej wyprzedaży
Wzrost kursu Oracle o 36% w jeden dzień we wrześniu był największym jednodniowym wzrostem od 1992 roku i wynikał z imponujących wyników kwartalnych oraz rosnącego portfela kontraktów – którego wartość przekroczyła 450 mld dolarów. To właśnie wtedy prezes Larry Ellison na krótko został najbogatszym człowiekiem świata.
Jednak kilka tygodni później nastroje uległy radykalnej zmianie. Kurs akcji Oracle spadł o ponad 40% od wrześniowego szczytu, znacznie mocniej niż inni liderzy rynku AI – tacy jak Meta, Palantir czy AMD. Zdaniem analityków ten gwałtowny spadek uczynił Oracle symbolem przewartościowania sektora AI i pierwszym sygnałem, że rynek zaczął bardziej realistycznie oceniać jego perspektywy.
Dodatkową falę niepewności wywołało ogłoszenie zmiany na stanowisku CEO oraz sygnały, że część zaprezentowanego wcześniej portfela zamówień może wynikać z tzw. „feedback loops” w ekosystemie AI – czyli wzajemnego napędzania przychodów pomiędzy partnerami, a nie organicznego popytu. Zdaniem analityków z Goldman Sachs takie mechanizmy zwiększają ryzyko, że trudności jednej firmy AI mogą szybko rozlać się po całym sektorze.
Jeszcze poważniejszym problemem jest fakt, że wolne przepływy pieniężne Oracle spadły do –5,9 mld USD, co jest najsłabszym wynikiem od dekad. Firma inwestuje więcej, niż zarabia, a rentowność usług chmurowych – zwłaszcza wynajmu GPU – pozostaje znacznie niższa niż w tradycyjnym biznesie baz danych.
Niepewność zaczęła więc rozszerzać się na cały łańcuch powiązań AI. Oracle współpracuje z OpenAI, SoftBankiem, twórcami chipów i firmami budującymi centra danych. Analitycy twierdzą, że takie sieci współzależności mogą działać jak „pętle ryzyka”, w których słabość jednego ogniwa natychmiast wpływa na pozostałe.
Gigantyczne projekty infrastrukturalne – szansa czy pułapka?
Największym projektem Oracle w obszarze AI jest Stargate – infrastruktura AI budowana we współpracy z OpenAI i SoftBankiem, która według zapowiedzi może kosztować nawet 500 miliardów dolarów. Projekt ma powstać na terenie USA i stać się jednym z najpotężniejszych systemów obliczeniowych na świecie.
Jednak w ocenie analityków, ambitna skala Stargate jest właśnie jednym z powodów gwałtownych wzrostów ryzyka kredytowego Oracle. Firma zamierza finansować inwestycje w dużej mierze długiem, w tym przy pomocy konstrukcji off-balance sheet, leasingów oraz rozbudowanych pakietów kredytowych. To podejście zwiększa elastyczność, ale jednocześnie podnosi ryzyko finansowe, ponieważ część zobowiązań może nie być widoczna w bilansie.
Kolejnym problemem są koszty i tempo amortyzacji infrastruktury data center. Eksperci z branży wskazują, że żywotność nowoczesnych centrów obliczeniowych oraz generacji GPU może skracać się do 3–4 lat. To oznacza, że firmy inwestujące w sprzęt AI muszą zarabiać na nim znacznie szybciej niż dawniej – a przy obecnych marżach w chmurze nie jest to oczywiste.
Jednocześnie Oracle konkuruje z największymi graczami świata: Amazonem, Microsoftem i Googlem, którzy dysponują większym kapitałem oraz większą bazą klientów. W ocenie analityków, gdyby rynek AI zwolnił lub OpenAI nie zrealizowało swoich zobowiązań finansowych – sięgających rzekomo 60 mld USD rocznie – wówczas presja na bilans Oracle mogłaby stać się szczególnie dotkliwa.
Warto jednak zauważyć, że część ekspertów uznaje obecną reakcję rynku za nadmierną. Zwracają uwagę, że Oracle posiada jeden z największych w branży portfeli długoterminowych kontraktów AI i chmury, który w dłuższej perspektywie może zacząć przynosić znaczące przychody. Jeśli firma zacznie stopniowo poprawiać marże i ograniczy tempo zadłużania, możliwy jest powrót do wzrostów – zwłaszcza że akcje są dziś uznawane za mocno wyprzedane według wskaźników technicznych.
Co dalej? Czy Oracle odbuduje zaufanie rynku?
Według analityków kluczowe będą najbliższe kwartały oraz odpowiedzi na kilka fundamentalnych pytań. Po pierwsze: czy Oracle przedstawi jasny plan finansowania inwestycji w AI oraz ograniczenia zadłużenia. Po drugie: czy uda się znacząco zwiększyć rentowność chmury infrastrukturalnej, zwłaszcza w kontekście wynajmu GPU na konkurencyjnym rynku. Po trzecie: czy partnerzy tacy jak OpenAI rzeczywiście wygenerują przepływy gotówkowe, które uzasadnią skalę ryzyka finansowego.
Nie ulega jednak wątpliwości, że przed Oracle stoją ogromne wyzwania. AI przestała być postrzegana jako gwarantowany motor wzrostu, a rynek zaczyna krytycznie oceniać modele finansowe gigantów technologicznych. Jednocześnie pojawiają się głosy, że Oracle – choć ryzykownie finansowany – może być jednym z największych beneficjentów, jeśli nowa generacja infrastruktury AI spełni obietnice związane z rosnącym zapotrzebowaniem na moc obliczeniową.
Eksperci podkreślają, że Larry Ellison zbudował Oracle na fundamentach konsekwencji, dyscypliny i przewidywania trendów. Nie brakuje więc inwestorów, którzy liczą na powtórkę historii – ale tym razem stawka jest znacznie większa, a ryzyko znacznie wyższe.
Wątpliwości pozostają – jednak jeśli Oracle udowodni, że potrafi przekształcić gigantyczne inwestycje w trwały strumień przychodów, rynek może szybko zmienić swoje nastawienie. Dzisiejsza wycena pokazuje bardziej obawy niż realne wyniki. Wszystko zależy od tego, czy firma będzie w stanie udowodnić, że inwestycje w AI to nie ryzykowny eksperyment, lecz zapowiedź nowej ery rozwoju.
