Verizon tnie 15 tys. etatów: największa restrukturyzacja w historii firmy rusza natychmiast
Verizon, największy operator telekomunikacyjny w USA, wchodzi w jeden z najbardziej przełomowych okresów w swojej historii: firma planuje redukcję około 15 tys. etatów, restrukturyzację kosztową oraz głęboko zakrojone zmiany operacyjne. Nowy prezes Dan Schulman zapowiada „szczuplejszy i zwinniejszy” model działania, aby przywrócić dynamikę wzrostu, zatrzymać odpływ klientów i odzyskać utraconą pozycję rynkową. Według analityków zmiany te są nieuniknione w sytuacji pogłębiającej się konkurencji ze strony AT&T, T-Mobile oraz operatorów kablowych, którzy agresywnie walczą o klientów w erze drogich smartfonów i wysokich kosztów budowy sieci 5G.
-
Verizon planuje największą w historii firmy redukcję — ok. 15% etatów — w odpowiedzi na presję konkurencyjną i słabnącą dynamikę klientów.
-
Nowy CEO Dan Schulman zapowiada fundamentalną przebudowę kosztów, uproszczenie organizacji i transformację kultury firmy.
-
Analitycy oceniają, że cięcia mogą pomóc sfinansować rosnące wydatki na utrzymanie klientów i rozwój 5G, choć skuteczność strategii będzie zależeć od tempa realizacji zmian.
Największa redukcja zatrudnienia w historii firmy
Verizon Communications, gigant amerykańskiej telekomunikacji, przygotowuje się do jednego z najpoważniejszych wstrząsów organizacyjnych w swojej historii. Według informacji z amerykańskich mediów oraz ocen analityków firma planuje zwolnić około 15 000 pracowników, czyli mniej więcej 15% swojej załogi, co ma być elementem długofalowego programu redukcji kosztów i poprawy efektywności. Redukcje, które mają ruszyć już w najbliższych dniach, obejmą przede wszystkim stanowiska nienależące do związków zawodowych, a także przeorganizowanie modelu sprzedaży detalicznej — nawet 180–200 firmowych salonów ma zostać przekształconych w placówki franczyzowe.
Według źródeł zbliżonych do firmy to „najgłębsze i najbardziej zdecydowane cięcia”, jakie Verizon przeprowadził w swojej ponadstuletniej historii. Co istotne, to nie pierwszy tak duży ruch kadrowy — w ostatnich trzech latach z firmy odeszło blisko 20 tys. osób, a wcześniej prowadzono programy dobrowolnych odejść. Jednak tym razem zakres zmian jest większy, bardziej zdecydowany i powiązany z konkretną strategią rewitalizacji biznesu.
Analitycy podkreślają, że decyzja jest konsekwencją realnej presji rynkowej: od trzech kwartałów Verizon tracił klientów usług postpaid, co w segmencie telekomunikacyjnym jest jednym z najważniejszych wskaźników kondycji. W tym samym czasie T-Mobile — dynamicznie rozwijający swoją sieć 5G — zdobywał ponad milion abonentów kwartalnie, a AT&T notował wyniki lepsze od Verizon mimo mniejszej bazy klientów.
Wnioski ekspertów są jednoznaczne: bez zdecydowanej reakcji firma mogłaby trwale stracić pozycję rynkowego lidera.
Dan Schulman – nowe otwarcie i „kultura prostoty”
W październiku stanowisko CEO objął Dan Schulman, wcześniej szef m.in. PayPala i Virgin Mobile. Według zarządu jego zadaniem jest wprowadzenie Verizon w nową erę — bardziej efektywną kosztowo, odporną na presję cenową i nastawioną na odbudowę zaufania klientów. Schulman od lat zasiadał w radzie nadzorczej Verizon, zna więc firmę „od środka” i już w pierwszych wystąpieniach sygnalizował konieczność „fundamentalnej przebudowy kosztów”.
Jak twierdzą analitycy, Schulman wnosi do firmy świeże podejście: większe skupienie na doświadczeniu klienta, odważniejsze restrukturyzacje i większą elastyczność operacyjną. Jego deklaracja — „będziemy firmą bardziej prostą, szczuplejszą i zwinniejszą” — stała się hasłem przewodnim nowej strategii.
Według analityków kierunek zmian jest logiczny, ponieważ dotychczasowa strategia oparta na podwyżkach cen okazała się nie do utrzymania. Schulman podkreślił: firma za długo polegała na zwiększaniu taryf, co dawało krótkoterminowe wzrosty przychodów kosztem wyższej rotacji klientów. Jednocześnie konkurenci stosowali agresywne rabaty i atrakcyjne oferty trade-in, co powodowało odpływ klientów w kierunku tańszych abonamentów lub pakietów wiązanych oferowanych przez operatorów kablowych.
Zarówno AT&T, jak i T-Mobile zaczęły oferować bardzo wysokie dopłaty do drogich modeli iPhone’a, co wymusiło na całej branży — także na Verizon — zwiększenie kosztów retencji. Analitycy twierdzą, że to właśnie te rosnące wydatki na utrzymanie klientów przyczyniły się do decyzji o gwałtownym cięciu kosztów.
Konkurencja coraz ostrzejsza — rynek mobilny pod presją
Rynek telekomunikacyjny w USA przechodzi wyraźną transformację, która radykalnie podnosi koszty konkurowania. T-Mobile wykorzystuje przewagę wynikającą z rozbudowy sieci 5G oraz agresywnej polityki marketingowej, AT&T wraca do dynamiki wzrostu, a operatorzy kablowi — tacy jak Charter i Comcast — coraz mocniej uderzają w serce biznesu mobilnego, łącząc abonamenty komórkowe z szybkim internetem domowym.
Według analityków rynek nowych klientów jest kurczący się, a konkurencja przenosi się głównie na walkę o abonentów istniejących — co oznacza presję cenową, rosnące subsydia i coraz wyższe koszty pozyskania i utrzymania użytkownika.
Wyścig o klientów stał się dodatkowo kosztowny po premierze droższych modeli iPhone’a 17 — wszystkie trzy największe sieci oferowały rekordowo wysokie dopłaty i promocje trade-in, często przewyższające realną wartość urządzeń.
Co więcej, Verizon w 2021 roku wydał aż 52 mld dolarów na kluczowe częstotliwości mid-band, aby wzmocnić swoją sieć 5G. Część analityków ocenia, że firma zapłaciła zbyt drogo, co przez kolejne lata ograniczało jej możliwości inwestycyjne w inne obszary — w tym w segment detaliczny czy marketing. Do tego dochodzą duże przejęcia: 6 mld dolarów za TracFone oraz trwająca transakcja zakupu Frontier Communications za 20 mld dolarów.
Wszystko to składa się na obraz firmy, która jednocześnie musi inwestować i ciąć koszty — zadanie wyjątkowo trudne, zwłaszcza gdy klienci stają się coraz bardziej wrażliwi na cenę.
Czy cięcia wystarczą? Analiza perspektyw firmy
Verizon stoi dziś na styku dwóch zjawisk: presji kosztowej związanej z rozwojem sieci oraz presji rynkowej wymuszającej obniżki i promocje. Cięcia zatrudnienia mają być pierwszym etapem większej restrukturyzacji, która ma potrwać kilka lat.
Analitycy podkreślają, że największym wyzwaniem będzie równoczesne finansowanie kosztów retencji — coraz droższych programów dopłat do smartfonów — oraz inwestowanie w jakość usług, przy jednoczesnym zmniejszaniu bazy kosztowej.
Rynek zadaje sobie kluczowe pytanie: czy redukcja 15 tys. etatów rzeczywiście wystarczy, aby zrównoważyć rosnące koszty zdobywania i utrzymywania klientów? Część analityków twierdzi, że jest to dopiero początek, ale jednocześnie zaznaczają, że tak szeroko zakrojona restrukturyzacja może znacząco poprawić efektywność operacyjną firmy.
Warto też zauważyć, że informacja o cięciach została pozytywnie odebrana przez inwestorów — akcje Verizon wzrosły o około 1,5% mimo spadków na szerokim rynku. To sygnał, że inwestorzy oczekują zdecydowanej poprawy rentowności, a jednocześnie wierzą, że Schulman jest właściwą osobą do przeprowadzenia transformacji.
Patrząc długoterminowo, analitycy oceniają, że powrót do silniejszej dynamiki wymaga większego skupienia na jakości usług, innowacjach produktowych oraz budowaniu wartości dodanej dla klienta, a nie tylko obniżek cen. Verizon deklaruje, że nie planuje wojny cenowej — kluczem ma być „wartość oferowaną użytkownikom”, a nie najniższy koszt abonamentu.
