USA–Chiny na krawędzi: rynki czekają na decyzję w sprawie ceł, oceniają analitycy

geopolityka

Nadchodzące dni mogą przynieść istotne rozstrzygnięcia na światowych rynkach finansowych. Zbliżający się termin decyzji USA w sprawie przedłużenia rozejmu taryfowego z Chinami, zapowiadane rozmowy Trump–Putin o zakończeniu wojny w Ukrainie oraz oczekiwane dane o inflacji w Stanach Zjednoczonych to kluczowe czynniki, które w najbliższym czasie mogą nadać ton notowaniom akcji, walut, surowców i obligacji. W centrum uwagi znajdzie się również wpływ tych wydarzeń na złotego, euro oraz rynki wschodzące, które w ostatnich miesiącach zyskiwały na fali optymizmu inwestorów, ale pozostają wrażliwe na wstrząsy geopolityczne i makroekonomiczne.


  • Napięcia handlowe USA–Chiny ponownie w centrum uwagi – rynek czeka na decyzję w sprawie rozejmu taryfowego.

  • Potencjalne rozmowy pokojowe USA–Rosja mogą zmienić układ sił na rynku ropy i wpłynąć na rynki wschodzące.

  • Dane o inflacji w USA mogą wyznaczyć kierunek polityki Fed i wpłynąć na dolara, euro oraz waluty krajów rozwijających się.

Rynki w oczekiwaniu na decyzje polityczne i gospodarcze

Światowe rynki finansowe rozpoczęły tydzień w umiarkowanie pozytywnych nastrojach, zbliżając się do szczytów z końca lipca. Indeksy w Europie i Azji zyskiwały około 0,2–0,3%, a kontrakty na S&P 500 rosły o podobną wartość. MSCI World znajduje się zaledwie 0,2% poniżej historycznego maksimum, wspieranego przez solidny sezon wyników spółek w USA i przyzwoite raporty w Europie.

Jednak ten optymizm jest kruchy. Decyzja o przedłużeniu rozejmu taryfowego USA–Chiny, który wygasa we wtorek, wciąż pozostaje w gestii prezydenta Donalda Trumpa. Pekin po lipcowym spotkaniu w Sztokholmie deklarował chęć utrzymania porozumienia o kolejne 90 dni, jednak strona amerykańska nie potwierdziła jeszcze finalnego stanowiska. Analitycy oceniają, że w najbliższych miesiącach może dojść do szczytu Trump–Xi w Pekinie, co dawałoby nadzieję na stabilizację relacji, choć niekoniecznie na ich ocieplenie.

Handel USA–Chiny: stary spór w nowym wydaniu

Obecny rozejm taryfowy, zawarty w maju, obniżył cła z rekordowych 145% i wstrzymał część restrykcji, umożliwiając negocjacje. Mimo to handel między USA a Chinami nadal wyraźnie spowalnia – w lipcu chiński eksport do Stanów spadł o 21,7% r/r, a import z USA w okresie styczeń–lipiec zmniejszył się o 10,3%.

Potencjalne porozumienie mogłoby zakładać zwiększenie przez Chiny zakupów amerykańskich surowców energetycznych, produktów rolnych czy – jeśli USA na to pozwolą – półprzewodników i sprzętu do ich produkcji. Według analityków Trump może potraktować niedokończoną „umowę fazy pierwszej” z 2020 r. jako punkt wyjścia, ale z wyższymi celami zakupowymi.

Dodatkowym punktem zapalnym są restrykcje eksportowe na chipy. Nvidia ogłosiła wznowienie sprzedaży układu H20 do Chin, co może być sygnałem częściowego złagodzenia polityki, choć eksperci ostrzegają, że fundamentalnej zmiany w kontroli eksportu nie należy się spodziewać.

Ropa, złoto i możliwe odprężenie geopolityczne

Rynek surowców śledzi nie tylko relacje USA–Chiny, lecz także zapowiadane na piątek rozmowy Trump–Putin w sprawie zakończenia wojny w Ukrainie. Ewentualne porozumienie mogłoby otworzyć drogę do stopniowego znoszenia sankcji na rosyjską ropę, co wpłynęłoby na globalną podaż i ceny.

W poniedziałek ceny ropy pozostawały stabilne – Brent kosztował 66,64 USD za baryłkę, a WTI 63,87 USD. W ubiegłym tygodniu notowania spadły o ponad 4%, m.in. z powodu obniżenia prognoz przez UBS, który obecnie zakłada, że Brent na koniec roku osiągnie 62 USD.

Na rynku złota panowała większa zmienność. Po ubiegłotygodniowych wahaniach związanych z zapowiedzią amerykańskich ceł na wybrane sztabki złota, poniedziałkowe notowania spadły o 1,1%, do poziomu 3 360 USD za uncję. Eksperci podkreślają, że kruszec pozostaje wrażliwy na zmiany w globalnej polityce handlowej i napięcia geopolityczne.

Inflacja w USA i polityka Fed pod presją

Kluczowym wydarzeniem tygodnia dla rynków walutowych i obligacji będzie publikacja danych o inflacji CPI w USA. Konsensus zakłada wzrost wskaźnika bazowego o 0,3% m/m, co podniosłoby roczną dynamikę do 3,0% – wyraźnie powyżej celu Fed na poziomie 2%.

Wynik powyżej prognoz mógłby ograniczyć oczekiwania na wrześniową obniżkę stóp procentowych, choć inwestorzy oceniają, że dopiero znacząco wyższy odczyt mógłby odwrócić trend, biorąc pod uwagę ostatnie słabsze dane z rynku pracy.

Sytuację komplikuje polityczna presja – Trump od miesięcy krytykuje Fed za brak cięć stóp i spekuluje się, kto zastąpi Jerome’a Powella po wygaśnięciu jego kadencji w maju. Reakcja dolara na dane może być niejednoznaczna – wyższe odczyty mogą wspierać narrację stagflacyjną i osłabiać walutę, podczas gdy niższe mogłyby zwiększyć presję na Fed w kierunku luzowania polityki.

Wpływ na złotego, euro i rynki wschodzące

Decyzje dotyczące rozejmu taryfowego USA–Chiny oraz możliwe rozmowy pokojowe w sprawie Ukrainy mają bezpośredni wpływ na złotego, który w ostatnich tygodniach zyskiwał na tle innych walut rynków wschodzących. Ewentualne złagodzenie napięć handlowych mogłoby wzmocnić waluty EM, w tym PLN, poprzez wzrost apetytu inwestorów na ryzyko. Z drugiej strony, wysoki odczyt inflacji w USA i perspektywa utrzymania restrykcyjnej polityki Fed mogłyby umocnić dolara, ograniczając potencjał wzrostu polskiej waluty.

Euro w ostatnich dniach odbiło od tegorocznych minimów, zyskując na tle dolara. Potencjalny rozejm taryfowy mógłby poprawić perspektywy eksportu strefy euro do Chin, co wspierałoby wspólną walutę. Jednocześnie jednak, jeśli inflacja w USA okaże się wysoka, a Fed pozostanie jastrzębi, może to ponownie wywołać presję spadkową na EUR/USD.

Rynki wschodzące reagują szczególnie silnie na zmiany w globalnym handlu i cenach surowców. Możliwe rozmowy pokojowe USA–Rosja mogą mieć istotny wpływ na ceny ropy, a tym samym na waluty krajów eksportujących surowce, takich jak Brazylia czy RPA. W przypadku Polski i innych importerów energii ewentualny spadek cen ropy mógłby ograniczyć presję inflacyjną i poprawić bilans handlowy.

Warto również podkreślić, że utrzymanie globalnej awersji do ryzyka w scenariuszu zaostrzenia sporu USA–Chiny mogłoby prowadzić do odpływu kapitału z rynków wschodzących, osłabiając waluty takie jak złoty, forint czy peso meksykańskie. Dlatego inwestorzy w regionie CEE (Europy Środkowo-Wschodniej) z uwagą będą śledzić rozwój wydarzeń w Pekinie i Waszyngtonie.

Źródło: MarketPortal.pl