SoftBank stawia wszystko na AI – sprzedał akcje Nvidii za 5,8 mld USD, by zainwestować w OpenAI
Rynki finansowe rozpoczęły listopad w atmosferze niepewności, po tym jak japoński gigant technologiczny SoftBank sprzedał cały swój pakiet udziałów w Nvidii za 5,8 mld dolarów, by sfinansować rekordowe inwestycje w sektor sztucznej inteligencji, w tym ponad 30 mld dolarów na OpenAI. Decyzja ta stała się symbolem rosnącego napięcia między entuzjazmem wobec AI a obawami o nadmierne wyceny i ryzyko finansowe w globalnym sektorze technologicznym.
-
SoftBank sprzedał wszystkie akcje Nvidii o wartości 5,8 mld dolarów, by sfinansować inwestycje w OpenAI i inne projekty AI.
-
Kurs akcji spółki spadł chwilowo o 10%, a inwestorzy obawiają się przeinwestowania w sektor sztucznej inteligencji.
-
Analitycy podkreślają, że rosnąca skala finansowania AI może być zarówno początkiem nowej rewolucji technologicznej, jak i początkiem rynkowej korekty.
SoftBank wycofuje się z Nvidii i stawia wszystko na sztuczną inteligencję
Decyzja SoftBank Group o sprzedaży wszystkich 32,1 miliona akcji Nvidii za 5,83 miliarda dolarów wywołała falę komentarzy wśród inwestorów i analityków. Notowania spółki na tokijskiej giełdzie spadły nawet o 10% w dniu ogłoszenia transakcji, zanim częściowo odrobiły straty. Pomimo chwilowego osłabienia kursu, wartość akcji SoftBanku pozostaje imponująca – spółka wciąż zyskuje blisko 140% od początku roku, co świadczy o silnej pozycji w sektorze technologicznym.
Sprzedaż udziałów w Nvidii została odczytana przez część rynku jako sygnał niepokoju, że SoftBank rezygnuje z „bezpiecznej przystani” w stabilnym liderze AI, by przenieść środki w bardziej ryzykowne przedsięwzięcia. Jednak, jak twierdzą analitycy, decyzja ta była czysto strategiczna i finansowa, a nie oceną wartości samej Nvidii. „Spółka nie ma negatywnego poglądu na Nvidię. Po prostu potrzebuje płynności, by zrealizować ambitne projekty AI” – podkreślają eksperci New Street Research.
Warto przypomnieć, że nie jest to pierwsze rozstanie SoftBanku z Nvidią. Już w 2019 roku grupa sprzedała wcześniejszy pakiet akcji, nabyty dwa lata wcześniej za 4 mld dolarów, jeszcze zanim spółka z Santa Clara rozpoczęła spektakularny wzrost napędzany rewolucją AI. Tym razem jednak decyzja ma znacznie większy wymiar – stanowi symboliczne potwierdzenie przejścia SoftBanku do roli inwestora centralnego w globalnym wyścigu o dominację w sztucznej inteligencji.
Gigantyczne plany inwestycyjne i rosnące potrzeby kapitałowe
Według opublikowanych danych finansowych, środki ze sprzedaży udziałów w Nvidii zostaną przeznaczone głównie na inwestycję rzędu 22,5–30 mld dolarów w OpenAI, producenta ChatGPT. To tylko część znacznie szerszej strategii rozwojowej. SoftBank planuje również przejęcia i projekty o łącznej wartości ponad 40 mld dolarów, w tym zakup chipowego producenta Ampere za 6,5 mld dolarów, nabycie działu robotyki ABB za 5,4 mld dolarów, a także udział w megaprojekcie Stargate, który ma rozbudować infrastrukturę centrów danych w USA o wartości nawet 500 mld dolarów.
„SoftBank musi być proaktywny w finansowaniu swoich inwestycji, ponieważ ich skala przekracza możliwości bieżącej gotówki” – zauważają analitycy CreditSights, szacując, że na koniec września grupa dysponowała około 4,2 bilionami jenów (27,8 mld USD). W efekcie koncern nie tylko sprzedaje aktywa, ale też zaciąga kredyty i emituje obligacje. W ostatnich miesiącach wyemitowano papiery wartościowe w trzech walutach – jenach, dolarach i euro – o łącznej wartości ponad 8 mld dolarów.
Pomimo tego zadłużenie netto, mierzone wskaźnikiem loan-to-value, pozostaje stabilne i wynosi 16,5%, co CFO Yoshimitsu Goto określił jako „nieco zbyt bezpieczny poziom”. Ten komentarz odzwierciedla filozofię Masayoshiego Sona – założyciela SoftBanku, który od lat powtarza, że prawdziwi zwycięzcy na rynku technologicznym to ci, którzy nie boją się ryzyka i reinwestują zyski w przyszłość.
Rynki reagują nerwowo, ale sektor AI nadal przyciąga kapitał
Decyzja o sprzedaży udziałów w Nvidii wywołała chwilowe zawirowanie na rynkach azjatyckich. Spadki odnotowały również inne spółki z branży półprzewodników – Advantest i Tokyo Electron straciły po ponad 2%, TSMC spadł o 0,3%, a SK Hynix o 1,6%. W tym samym czasie kurs Nvidii na Wall Street obniżył się o 3%, podobnie jak notowania należącej do SoftBanku spółki Arm Holdings.
Pomimo tego analitycy zwracają uwagę, że globalny rynek technologiczny wciąż znajduje się w fazie akumulacji kapitału i intensywnej ekspansji. Przykładem może być decyzja Nvidii o inwestycji w infrastrukturę AI w Korei Południowej, Niemczech i Stanach Zjednoczonych. Współpraca z rządami i gigantami przemysłowymi, takimi jak Samsung czy Deutsche Telekom, potwierdza, że rozwój przetwarzania danych i sztucznej inteligencji stał się filarem nowej gospodarki cyfrowej.
Nie brakuje jednak głosów ostrzegawczych. Część ekonomistów porównuje obecną euforię inwestycyjną wokół AI do bańki internetowej z początku XXI wieku. Różnica, jak podkreślają analitycy SoftBanku, polega jednak na tym, że spółki z sektora AI generują dziś realne przychody, a popyt na ich usługi – od automatyzacji po przetwarzanie języka naturalnego – rośnie w tempie wykładniczym.
Warto jednak zauważyć, że duża część zysków SoftBanku w ostatnim kwartale miała charakter niezrealizowany – według raportów, Vision Fund odnotował wzrost wartości portfela o 2,8 biliona jenów (18 mld dolarów), co wynikało głównie z wycen papierowych. Historia pokazuje, że tego typu zyski mogą „wyparować w mgnieniu oka”, jeśli nastroje rynkowe się odwrócą.
Nowy etap: od wizji do dominacji
Masayoshi Son nie ukrywa, że jego celem jest, by SoftBank stał się globalnym liderem rewolucji AI. Już w 2023 roku zapowiadał, że firma będzie inwestować „wszystko, co posiada”, by zdominować ten sektor. W tym duchu powstały partnerstwa z OpenAI, Oracle i TSMC, a także wspólne przedsięwzięcia w obszarze chipów, robotyki i przetwarzania danych.
SoftBank deklaruje też inwestycje o wartości 100 miliardów dolarów w USA, co ma umocnić pozycję spółki na najważniejszym rynku technologii. W praktyce oznacza to wejście w rywalizację z takimi gigantami jak Microsoft, Google czy Amazon, którzy również zwiększają wydatki na infrastrukturę AI i centra danych.
Jednak aby utrzymać tempo inwestycji, SoftBank musi balansować między agresywnym rozwojem a stabilnością finansową. Zbyt szybkie tempo ekspansji może zwiększyć ryzyko utraty płynności, a nadmierna koncentracja na jednym sektorze – nawet tak perspektywicznym jak AI – niesie ryzyko cyklicznego spowolnienia.
Z drugiej strony, strategia Sona wpisuje się w logikę współczesnych rynków – kto pierwszy zainwestuje w skalowalne rozwiązania AI, ten zdominuje przyszłe dekady technologicznego wzrostu. W tym sensie SoftBank nie tylko reaguje na trendy, ale kształtuje ich kierunek, podejmując ryzyko, na które niewielu inwestorów się odważy.
SoftBank znalazł się dziś w centrum uwagi globalnych rynków finansowych jako przykład firmy balansującej między wizją przyszłości a ograniczeniami bilansu. Sprzedaż udziałów w Nvidii, choć krótkoterminowo negatywnie odebrana, w długiej perspektywie może okazać się posunięciem strategicznym.
Analitycy są zgodni, że Masayoshi Son gra o najwyższą stawkę – nie tylko o zyski, lecz o pozycję lidera ery sztucznej inteligencji. Jego decyzje mogą zdefiniować, jak w kolejnych latach będzie wyglądał podział sił w globalnej gospodarce technologicznej.
W świecie, w którym kapitał płynie tam, gdzie rośnie potencjał danych, SoftBank wysyła jasny sygnał: przyszłość należy do tych, którzy potrafią zaryzykować wcześniej niż inni.
