Porażka Novo Nordisk – badania nad Alzheimerem kończą się fiaskiem
Duński gigant farmaceutyczny Novo Nordisk, znany na całym świecie z przełomowych leków na cukrzycę i otyłość, poniósł dotkliwą porażkę w badaniach nad wykorzystaniem semaglutydu – substancji czynnej z preparatów Ozempic i Wegovy – w leczeniu choroby Alzheimera. Wyniki badań klinicznych, obejmujących blisko 4 tysiące pacjentów, nie potwierdziły skuteczności leku w spowalnianiu postępu choroby neurodegeneracyjnej. Jak oceniają analitycy, to koniec jednej z najbardziej ryzykownych prób wejścia Novo Nordisk na nowy rynek terapeutyczny, ale też sygnał o potrzebie redefinicji strategii firmy, której pozycję na rynku coraz mocniej kwestionują konkurenci, tacy jak Eli Lilly.
-
Novo Nordisk zakończył badania kliniczne leku Rybelsus w terapii choroby Alzheimera po braku efektów spowolnienia postępu choroby.
-
Porażka oznacza utratę szansy na otwarcie nowego rynku dla leków GLP-1, stosowanych dotąd głównie w leczeniu otyłości i cukrzycy.
-
Akcje Novo Nordisk spadły o ponad 12%, osiągając najniższy poziom od 2021 roku, a analitycy oceniają, że firma musi wrócić do umacniania pozycji w swoich głównych segmentach.
Nieudany eksperyment z Alzheimerem – koniec nadziei na „nowy rynek”
Badania, prowadzone przez Novo Nordisk pod nazwą EVOKE i EVOKE+, miały sprawdzić, czy semaglutyd, znany z sukcesów w walce z cukrzycą i otyłością, może również spowolnić spadek funkcji poznawczych u pacjentów z wczesnym stadium choroby Alzheimera. Lekiem testowanym była oralna forma semaglutydu – Rybelsus, dotychczas dopuszczona wyłącznie w terapii cukrzycy typu 2.
W badaniach uczestniczyło łącznie 3 808 pacjentów z diagnozą Alzheimera. Oceniano między innymi pamięć, zdolność do samodzielnego funkcjonowania i tempo pogorszenia stanu zdrowia. Celem było osiągnięcie co najmniej 20% spowolnienia postępu choroby, jednak ostateczne dane pokazały, że nie zaobserwowano istotnych różnic w porównaniu z grupą placebo.
Nowy prezes spółki, Mike Doustdar, przyznał, że decyzja o podjęciu badań miała charakter „wysokiego ryzyka, ale dużego potencjału”. W momencie ogłoszenia wyników powiedział wprost: „Zawsze wiedzieliśmy, że szanse na sukces są niskie, jednak było naszym obowiązkiem sprawdzić, czy semaglutyd może przekroczyć jedno z największych wyzwań współczesnej medycyny”.
Jak podkreślają analitycy, porażka w projekcie EVOKE była w pewnym stopniu przewidywana – UBS oceniał prawdopodobieństwo sukcesu na zaledwie 10%. Niemniej, inwestorzy liczyli na „promyk nadziei”, który mógłby poprawić nastroje po serii negatywnych informacji o firmie. Po publikacji wyników akcje Novo Nordisk spadły o ponad 12%, co było największym jednodniowym spadkiem od czterech lat.
GLP-1 – rewolucja, która nie dotarła do neurologii
Leki oparte na agonistach GLP-1 (glukagonopodobnego peptydu-1) zrewolucjonizowały leczenie cukrzycy i otyłości. Ich działanie polega na regulacji poziomu cukru we krwi oraz zwiększaniu uczucia sytości, co doprowadziło do globalnego boomu na preparaty takie jak Ozempic czy Wegovy.
W przypadku choroby Alzheimera naukowcy liczyli, że mechanizm GLP-1 może mieć wpływ na redukcję stanu zapalnego w mózgu i ochronę neuronów. Teoretyczne podstawy dawały nadzieję, że lek może spowolnić degenerację układu nerwowego. Niestety, choć badania wykazały poprawę niektórych biomarkerów neurologicznych, nie przełożyło się to na faktyczne spowolnienie postępu choroby.
Jak twierdzą analitycy, porażka Rybelsusa nie przekreśla jednak całkowicie potencjału GLP-1 w neurologii. Możliwe, że w przyszłości inne wersje leku, o zmienionym mechanizmie działania lub dawkowaniu, dadzą lepsze rezultaty. Już teraz trwają próby kliniczne nad wykorzystaniem semaglutydu w innych schorzeniach neurologicznych, m.in. nadciśnieniu śródczaszkowym czy zaburzeniach odżywiania.
Jednocześnie warto zauważyć, że Eli Lilly, główny konkurent Novo Nordisk, nie prowadzi obecnie badań nad wpływem swojego leku GLP-1 (tirzepatidu, składnika Mounjaro i Zepbound) na chorobę Alzheimera. To pokazuje, że Novo podjęło wyraźne ryzyko naukowe, którego efekt, mimo niepowodzenia, dostarczył cennych danych o potencjalnych granicach działania tej klasy leków.
Reakcja rynku i nowe wyzwania dla duńskiego giganta
Rynek zareagował błyskawicznie. Notowania Novo Nordisk spadły do najniższego poziomu od połowy 2021 roku, a inwestorzy zaczęli kwestionować dotychczasową strategię spółki. W opinii analityków, skala spadków była większa niż wynikałoby to z samych wyników badań – wpływ miały też wcześniejsze problemy firmy: spowolnienie sprzedaży, presja konkurencyjna ze strony Eli Lilly oraz nielegalny rynek tańszych kopii semaglutydu, które zalewają rynek amerykański.
Ostatnie półtora roku to dla Novo Nordisk pasmo turbulencji. Po serii obniżonych prognoz zysków i utracie udziałów w kluczowych segmentach, zarząd spółki został częściowo wymieniony, a nowy CEO Mike Doustdar zapowiedział redukcję ponad 10% globalnej siły roboczej i skupienie się na odbudowie pozycji w obszarze otyłości i cukrzycy.
Eksperci podkreślają, że mimo chwilowych zawirowań, fundamenty biznesu Novo Nordisk pozostają solidne. Firma nadal dominuje na globalnym rynku terapii metabolicznych, a jej portfolio obejmuje szeroki wachlarz badań nad chorobami serca, nerek i wątroby. W 2024 roku Wegovy uzyskało zgodę FDA na zmniejszenie ryzyka zawału serca i udaru u osób z otyłością, co otwiera przed firmą nowy, dynamicznie rozwijający się segment.
Co dalej z Novo Nordisk?
Niepowodzenie w badaniach nad chorobą Alzheimera to cios wizerunkowy, ale nie koniec ambicji naukowych duńskiego koncernu. Analitycy przypominają, że historia farmacji zna liczne przypadki, gdy pierwsze porażki stawały się fundamentem przyszłych odkryć. W ocenie ekspertów, kluczowe będzie utrzymanie równowagi między ryzykownymi projektami badawczymi a stabilnymi źródłami przychodów, takimi jak terapie otyłości i cukrzycy.
Warto też pamiętać, że choroba Alzheimera wciąż pozostaje jednym z największych wyzwań współczesnej medycyny. Dotyka ponad 55 milionów osób na świecie, a skutecznych terapii nadal jest niewiele. Leki firm Biogen i Eli Lilly, mimo pewnych sukcesów, wiążą się z wysokim ryzykiem skutków ubocznych i wymagają skomplikowanego podania. W tym kontekście Novo Nordisk może jeszcze powrócić do badań nad Alzheimerem, ale zapewne w zupełnie nowej formule i z większym naciskiem na bezpieczeństwo pacjentów.
Porażka programu EVOKE to nie koniec historii semaglutydu. To raczej moment refleksji nad granicami jego działania i miejscem Novo Nordisk w ewoluującym świecie farmacji metabolicznej i neurologicznej. Jak twierdzą analitycy, „duńska spółka zachowała naukową odwagę, a to w długim terminie może okazać się jej największym atutem”.
