Cła Trumpa uderzają w Szwajcarię i Kanadę
Amerykański rynek pracy wyraźnie traci impet, a agresywna polityka handlowa administracji Trumpa wprowadza nowe ryzyka dla globalnej stabilności gospodarczej. Słabsze dane o zatrudnieniu oraz drastyczne podwyżki ceł – zwłaszcza wobec krajów takich jak Szwajcaria, Kanada czy Tajwan – mogą wywołać silne turbulencje nie tylko w USA, ale również na rynkach światowych.
-
Liczba nowych miejsc pracy w USA znacznie poniżej oczekiwań, a bezrobocie wzrosło do 4,2%.
-
Narastająca presja na Rezerwę Federalną, by obniżyć stopy procentowe już we wrześniu.
-
Nowa fala ceł Trumpa uderza w kluczowe gospodarki – od Szwajcarii po Tajwan – wywołując niepokój na globalnych rynkach.
Zwolnienie amerykańskiego rynku pracy: nowe sygnały ostrzegawcze
Lipiec przyniósł znaczące ochłodzenie na amerykańskim rynku pracy. Zamiast oczekiwanych 104 tys. miejsc pracy, gospodarka USA wygenerowała zaledwie 73 tys. etatów, a stopa bezrobocia wzrosła do 4,2%. To nie tylko wynik poniżej prognoz, ale także kolejny miesiąc z rzędu, w którym dane z poprzednich okresów zostały zrewidowane w dół – łącznie o ponad 258 tys. miejsc pracy w maju i czerwcu. Dla inwestorów i analityków to wyraźny sygnał, że boom zatrudnieniowy dobiegł końca, a rynek pracy wchodzi w fazę spowolnienia.
Szczególnie niepokojący jest fakt, że dane te pojawiły się zaledwie dwa dni po decyzji Fedu o utrzymaniu stóp procentowych. Chociaż Jerome Powell utrzymuje, że rynek pracy jest nadal "solidny", eksperci wskazują na rosnącą presję, by już we wrześniu doszło do pierwszej od miesięcy obniżki stóp procentowych. Narzędzie CME FedWatch wskazuje obecnie 67% prawdopodobieństwa cięcia stóp, co oznacza gwałtowną zmianę nastrojów inwestorów względem jeszcze dnia wcześniej (38%).
Z sektora szczególnie ucierpiała produkcja, która straciła 11 tys. miejsc pracy, podczas gdy branża zdrowotna – beneficjent postcovidowej transformacji – była jedynym silnym punktem, tworząc aż 55 tys. nowych miejsc. Co istotne, wzrosła liczba osób długotrwale bezrobotnych, a współczynnik aktywności zawodowej spadł do 62,2%, najniższego poziomu od listopada 2022 roku. Wszystko to wskazuje na powolne, ale systematyczne wychładzanie się rynku pracy.
Cła Trumpa: nowe tarcia w globalnym handlu
Równolegle z niepokojącymi danymi z rynku pracy, światowe rynki muszą zmierzyć się z kolejnym szokiem: nowymi stawkami celnymi narzuconymi przez administrację Donalda Trumpa. Prezydent USA ogłosił drastyczne podwyżki ceł na towary importowane z dziesiątek krajów, w tym aż 39% na produkty ze Szwajcarii, 35% z Kanady, 20% z Tajwanu, 15% z Japonii i Nowej Zelandii, a 19% z Tajlandii, Bangladeszu i Pakistanu.
Analitycy podkreślają, że działania te nie mają charakteru systemowego i wpisują się raczej w strategię polityczną niż gospodarczą. "To jednostronna wojna celna, która zwiększa nieprzewidywalność i obciążenia dla eksporterów" – twierdzą komentatorzy rynku. Szwajcarskie firmy, takie jak Swatch czy Novartis, mogą stracić miliardy franków rocznie, a szacuje się, że 39-procentowe cło może obniżyć szwajcarskie PKB o 0,6%. W przypadku innych krajów – jak Kanada czy Australia – napięcia dyplomatyczne przeplatają się z interesami handlowymi, co zwiększa niestabilność globalnych łańcuchów dostaw.
Pomimo prób negocjacji, USA prowadzą agresywną politykę „last minute”, w której porozumienia są podpisywane tuż przed terminem wejścia w życie taryf. Ten model niepewności jest szczególnie trudny dla małych i średnich gospodarek, które nie mają takich możliwości nacisku jak UE czy Chiny.
Reakcje rynków i konsekwencje dla inwestorów
Po publikacji danych z rynku pracy oraz zapowiedziach nowych ceł, rynek akcji w USA zanotował spadki, a rentowności obligacji gwałtownie się obniżyły. Indeksy w Azji, szczególnie południowokoreański Kospi, również odczuły presję – spadek o prawie 4% w reakcji na 15-procentowe cła na eksport do USA. Dolar amerykański osłabił się wobec jena, co wpisuje się w ogólny trend odpływu kapitału w stronę bezpiecznych przystani.
Dla inwestorów oznacza to konieczność zmiany strategii. Przewidywana obniżka stóp procentowych w USA może wspierać akcje technologiczne oraz obligacje skarbowe, ale dalsza eskalacja wojen celnych może uderzyć w przemysł i sektor eksportowy, zarówno w USA, jak i na świecie.
Z punktu widzenia globalnych trendów, Fed stoi dziś w trudnym położeniu: musi balansować między gasnącym rynkiem pracy a inflacyjnymi impulsami wynikającymi z nowych ceł i zakłóceń handlowych. Eksperci twierdzą, że wrześniowa decyzja Fed będzie kluczowym punktem zwrotnym dla dalszego kierunku amerykańskiej polityki monetarnej.
Co dalej z gospodarką USA i globalnym handlem?
Wszystkie te wydarzenia – osłabienie rynku pracy, polityczne napięcia, niestabilna polityka celna – prowadzą do pytania: czy amerykańska gospodarka zmierza w stronę recesji, czy jedynie spowalnia po okresie wyjątkowo dynamicznego wzrostu?
Z jednej strony, PKB w drugim kwartale wzrósł o 3% w ujęciu rocznym, co stanowiło pozytywne zaskoczenie. Z drugiej – wzrost ten był wynikiem głównie wygaszenia wcześniejszych nadwyżek importowych, a nie rzeczywistego wzrostu popytu krajowego. Konsumpcja prywatna była umiarkowana, a wskaźniki inwestycji pozostają słabe.
Rynek pracy i handel zagraniczny stają się głównymi osiami niepewności. Jeśli trendy spadkowe się utrzymają, możemy spodziewać się zarówno reakcji Fed w postaci obniżek stóp, jak i dalszego przemodelowania globalnych przepływów handlowych, w których rola USA jako lidera może zostać podważona.
