Amerykański przemysł najsilniejszy od 18 miesięcy, rynek mieszkaniowy w kryzysie

Przemysł, fabryka

Sierpień przyniósł wyraźne ożywienie w amerykańskiej gospodarce – od rosnącej aktywności przemysłowej, przez nowe ramy handlowe USA z Unią Europejską, aż po sygnały stabilizacji na rynku nieruchomości. Jednocześnie narastają napięcia wokół ceł i dostępności mieszkań, co rodzi pytania o trwałość obecnego wzrostu i kondycję globalnych rynków.


  • Aktywność biznesowa w USA rośnie, a przemysł notuje najsilniejszy wzrost zamówień od 18 miesięcy.

  • Nowe porozumienie handlowe USA–UE wprowadza 15% taryfy na większość europejskiego eksportu, budząc obawy o koszty i równowagę interesów.

  • Rynek nieruchomości w USA zmaga się z ograniczoną dostępnością mieszkań i wysokimi kosztami kredytów, mimo sygnałów lekkiej poprawy.

Amerykańska gospodarka w górę – przemysł znów na fali

Według najnowszych danych PMI, aktywność biznesowa w Stanach Zjednoczonych w sierpniu osiągnęła najwyższy poziom od grudnia. Indeks S&P Global Composite PMI wzrósł do 55,4 punktu, co sugeruje ekspansję gospodarczą na poziomie odpowiadającym 2,5% wzrostu PKB w ujęciu rocznym. Kluczowy impuls napłynął z sektora przemysłowego – wskaźnik PMI dla produkcji podskoczył do 53,3, co oznacza odwrócenie trendu spadkowego.

Analitycy oceniają, że sektor przemysłowy zyskał dzięki rosnącemu popytowi na nowe zamówienia, które osiągnęły najwyższy poziom od lutego 2024 r. Usługi również utrzymują stabilny wzrost, choć nieco wolniejszy niż miesiąc wcześniej.

Jednak za poprawą nastrojów kryją się także poważne wyzwania. Koszty produkcji rosną w najszybszym tempie od ponad roku, co przedsiębiorcy wiążą z nowymi taryfami handlowymi administracji Trumpa. Ceny dóbr i usług sprzedawanych przez firmy osiągnęły trzyletnie maksimum, co wskazuje, że koszty ceł są przerzucane na konsumentów.

Handel USA–UE: kompromis czy preludium do wojny handlowej?

Porozumienie zawarte między USA a Unią Europejską wprowadza 15-procentowe taryfy na większość europejskiego eksportu, obejmujące m.in. sektor samochodowy, farmaceutyczny czy półprzewodniki. W zamian UE zobowiązała się do zwiększenia zakupów amerykańskiej energii i inwestycji w USA na kwotę kilkuset miliardów dolarów, a także do zniesienia ceł na wybrane towary przemysłowe.

Analitycy twierdzą, że jest to największa umowa handlowa USA od lat, jednak jej konsekwencje są niejednoznaczne. Z jednej strony, Ameryka umacnia swoją pozycję negocjacyjną i zwiększa wpływy z ceł, które według szacunków mogą znacznie przekroczyć 300 mld dolarów w tym roku. Z drugiej strony, europejskie firmy – zwłaszcza z branży motoryzacyjnej – ostrzegają przed ogromnymi stratami, sięgającymi miliardów rocznie.

Eksperci wskazują także, że porozumienie ma charakter polityczny i tymczasowy, a wiele sektorów – jak stal czy alkohol – wciąż pozostaje poza uzgodnieniami. W opinii analityków oznacza to ryzyko, że obecny kompromis stanie się jedynie odsunięciem w czasie potencjalnej wojny handlowej, a nie jej trwałym rozwiązaniem.

Rynek nieruchomości: między stagnacją a pierwszymi oznakami poprawy

Mimo poprawy wskaźników sprzedaży domów w lipcu, rynek nieruchomości w USA nadal boryka się z fundamentalnymi problemami. Sprzedaż wzrosła o 2% miesiąc do miesiąca, jednak wciąż utrzymuje się na poziomach niższych niż w czasie kryzysu z lat 2007–2009.

Średnia cena domu wyniosła 422,4 tys. dolarów, co oznacza 25. z rzędu wzrost rok do roku, choć dynamika tego wzrostu wyraźnie osłabła. Tylko 28% nieruchomości na rynku jest obecnie dostępnych dla przeciętnego gospodarstwa domowego, co według analityków stanowi najniższy poziom od połowy lat 90.

Winne są przede wszystkim wysokie koszty finansowania. Stopa procentowa kredytu hipotecznego na 30 lat wynosi obecnie około 6,7%, podczas gdy w 2021 roku było to zaledwie 2,65%. W praktyce oznacza to, że rata kredytu na 320 tys. dolarów wzrosła o 600 dolarów miesięcznie. Analitycy oceniają, że realna siła nabywcza amerykańskich gospodarstw domowych spadła o blisko 30 tys. dolarów od 2019 roku, mimo wzrostu płac.

Choć Fed rozważa dalsze cięcia stóp procentowych, które mogłyby przynieść ulgę kupującym, eksperci twierdzą, że na horyzoncie nie widać trwałej poprawy w zakresie dostępności mieszkań.

Globalne implikacje i dalsze perspektywy

Obecne zjawiska na rynkach finansowych wskazują na rosnącą rozbieżność między wzrostem gospodarczym a kosztami ponoszonymi przez obywateli i przedsiębiorstwa. Z jednej strony, dane makroekonomiczne z USA pokazują odporność gospodarki i rosnącą aktywność przemysłową. Z drugiej, wysokie taryfy i koszty finansowania mogą stopniowo ograniczać potencjał wzrostowy i uderzać w konsumentów.

Analitycy podkreślają, że dalszy rozwój sytuacji zależeć będzie od dwóch kluczowych czynników: polityki Fed oraz stabilności w relacjach handlowych USA z partnerami zagranicznymi. Jeśli obniżki stóp procentowych przyniosą realną ulgę kredytobiorcom, a negocjacje handlowe ustabilizują warunki wymiany, możliwe jest utrzymanie obecnego tempa wzrostu. Jeśli jednak napięcia będą eskalować, a koszty życia dalej rosnąć, rynki mogą znaleźć się w obliczu korekty.

Źródło: MarketPortal.pl