Nie ma dyskusji o przyszłości QE.

2018-04-27, 13:38

Draghi neutralny, czyli gołębi, obligacje łapią oddech, mniej pieniędzy z UE.

Posiedzenie EBC.

Wczoraj wydarzeniem dnia miało być posiedzenie EBC. Inwestorzy liczyli na to, że Mario Draghi zatrzyma, choć na chwilę ostatni rajd dolara. Tak się jednak nie stało. Włoch ani na moment nie wszedł w rolę jastrzębia i choć unikał czysto gołębich wypowiedzi, to rozczarowanie zrobiło swoje. Dolar skutecznie zaatakował poziom 1,21 $ na EURUSD i od tego czasu pozostaje poniżej tego pułapu. Warto zauważyć, że Draghi praktycznie niczym nie zaskoczył, a cała jego wypowiedź była wiernym odwzorowaniem tej z ostatniej konferencji. Najwięcej emocji wzbudziły słowa o braku dyskusji na temat przyszłości programu skupu aktywów, co tak naprawdę może być różnie interpretowane w zależności od tego, co kto szukał. Włoch odniósł się do pogarszających nastrój w strefie euro, a przede wszystkim w Niemczech, ale zdecydowanie umniejszał jego znaczenie za pomocą zwrotów “spodziewany” czy “krótkotrwały”.

Znów poniżej 3%.

Ostatecznie wczorajsza konferencja nie zmieniła klimatu na rynkach i dalej to rentowności amerykańskiego długu są w centrum uwagi. Dzisiaj zyskowność tych dziesięcioletnich wróciła poniżej progu 3%. Nie oznacza to jednak koniec zamieszania, cały czas wisi groźba przebicia poziomu 3,05%, który jest uznawany za ostatni sensowny opór. Kiedy do tego dojdzie, dolar straci swoją kotwicę (która już teraz raczej słabo trzyma) i powinniśmy obserwować jeszcze mocniejsze umocnienie dolara. Byłby to bardzo zły scenariusz dla złotego, zwyczajowo już amerykańska waluta mocno wpływa na cały koszyk EM.

Mniej pieniędzy z UE.

Wczoraj PAP powołując się na anonimowe źródło, podał, że Polska w przyszłej perspektywie otrzyma 8 mld euro mniej niż w obecnej. Przeciek jest o tyle zaskakujący, że żadne kwoty (nawet pełny budżet) nie zostały jeszcze wyliczone, w wielu przypadkach nie zostały jeszcze ustalone nawet metody podziału środków, więc mówienie już na tym etapie o konkretnych kwotach, wygląda po prostu na szukanie sensacji. Z drugiej strony przesądzone wydają się zmiany w rozdysponowaniu środków z polityki spójności, na którym Polska do tej pory mocno zyskiwała. Komisarze europejscy proponują odejście od powiązania wypłat z wielkością gospodarki na rzecz bardziej miękkich wskaźników. Możliwe, że także tych opartych o liczbę przyjętych imigrantów. Wiele wskazuje na to, że Polska w nowej perspektywie zostanie płatnikiem netto, co z punktu stricte politycznego rządzącym może być akurat na rękę.

Złoty na koniec tygodnie łapie oddech. Zwłaszcza wobec funta, któremu dzisiaj ciąży słabszy od oczekiwań odczyt dotyczący dynamiki PKB. Brytyjska waluta tanieje o ponad trzy grosze i obecnie kosztuje 4,82 zł. Euro i frank stabilnie utrzymują się na wczorajszych poziomach. Minimalnie drożeje dolar, który jest coraz bliżej poziomu 3,50 zł.

Krzysztof Adamczak, Internetowykantor.pl
399

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu internetowykantor.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce internetowej. Zamknij