Euro po 4,23 zł!

2020-01-07, 14:50

Europejska waluta była dzisiaj rano najtańsza od ponad 1,5 roku. Można byłoby uznać, że nic tak nie pomaga złotemu, jak chwila spokoju na rynkach. Ciekawe, jak polska waluta wytrzyma wzrosty inflacji...

Maciej Przygórzewski

Euro najtańsze od maja 2018

Ostatnie uspokojenie na rynkach jest w sporej części konsekwencją bardzo długiego pasma niepełnych tygodni w ostatnim czasie. W rezultacie w geopolityce niewiele się działo, by podnosić ogólne ryzyka. Przy solidnych, na tle otoczenia, danych makroekonomicznych nie można się dziwić, że złoty zyskuje. Wczoraj osiągnął poziom 4,23, najniższy od kwietnia 2018 roku. Wtedy euro kosztowało jednak 4,15 w dołku, zatem do przebicia tego poziomu pozostanie jeszcze dużo czasu.

Nagły skok inflacji

Wiele się mówiło o możliwym przyspieszeniu wzrostu cen. Dzisiejszy wynik 3,4% jest, co prawda, w dalszym ciągu w celu inflacyjnym, ale znajduje się bardzo blisko jego górnej granicy. Jest to najwyższy wynik od 7 lat, a jesteśmy w ostatnim miesiącu przed podwyżkami cen prądu. W styczniu może się zatem okazać, że zobaczymy jeszcze wyższy rezultat. Jest to o tyle bardzo prawdopodobne, że w zeszłym roku styczeń był lokalnym dołkiem w inflacji. W rezultacie efekt niskiej bazy może spowodować, że w styczniu inflacja znajdzie się wyraźnie powyżej celu. W wyniku tych danych złoty stracił około grosza do głównych walut.

Rekompensaty za prąd później

Dobra wiadomość dla budżetu, ale zła dla obywateli. Zapowiadane wyrównanie za wzrost cen prądu będzie miało miejsce dopiero w 2021 roku. Dopiero wtedy będzie można bowiem określić realny wzrost kosztów. Oznacza to, że nie zobaczymy tego wydatku w tegorocznym budżecie, który już teraz jest mocno napięty. Kolejne wydatki są przenoszone w różne dziwne miejsca, co wcale nie oznacza, że środki na ich sfinansowanie cudownie się znajdą. Kiedyś i tak za to zapłacimy.

Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:

14:30 - USA - bilans handlu zagranicznego,

16:00 - USA - zamówienia na dobra.

Maciej Przygórzewski, Internetowykantor.pl
874

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu internetowykantor.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce internetowej. Zamknij