Rynek pracy za oceanem

2020-09-07, 14:22

Piątkowe popołudnie upłynęło pod dyktando danych z amerykańskiego rynku pracy. Były to dane wyraźnie lepsze od oczekiwań inwestorów, co spowodowało spore zamieszanie na rynku walutowym.

Maciej Przygórzewski

Dane z USA

W piątek poznaliśmy dane z amerykańskiego rynku pracy. Zgodnie z oczekiwaniami bezrobocie spadło wreszcie poniżej 10%. Co ciekawe, spadek ten był, nie jak sądzono do 9,8%, a od razu do 8,4%. Jest to korzystna informacja, ale bezrobocie ponad 8% to nie jest coś, czym w USA można się chwalić. Zmiany zatrudnienia nie wypadły natomiast aż tak dobrze. Pozostały one w miarę zgodne z oczekiwaniami. Dolar po tych danych wyraźnie zyskiwał na wartości, po czym odbił się w te same okolice, z których zaczął ruch.

Dobre dane z Kanady

Równolegle z danymi z USA pojawiły się dane z Kanady. Były one właściwie zgodne z oczekiwaniami. Stopa bezrobocia wyniosła dokładnie 10,2%, czyli tyle, ile oczekiwali analitycy. Liczba nowych miejsc pracy była nawet niższa niż oczekiwania. Wielu inwestorów jednak wyraźnie bało się tych danych, bo tuż po nich zaczęli od razu kupować dolara kanadyjskiego. 

Słabsza passa złotego

Od środy widać wyraźną zmianę sentymentu inwestorów do walut naszego regionu. W rezultacie złoty stracił względem euro do dzisiaj 7 groszy, w efekcie czego za europejską walutę płacimy już ponad 4,46 zł. Frank kosztuje już nie 4,05 zł a 4,13 zł, dolar z kolei podrożał z 3,68 zł na 3,78 zł w tym wypadku jednak pomogło odbicie dolara względem euro na rynku.

Dzisiaj dzień wolny w USA i Kanadzie z okazji święta pracy a w kalendarzu brak ważnych odczytów.

Maciej Przygórzewski, Internetowykantor.pl
1042

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu internetowykantor.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce internetowej. Zamknij