Revolut bije rekordy i rzuca wyzwanie bankom
Revolut odnotował rekordowy zysk na poziomie 1,7 mld funtów (ok. 2,3 mld dolarów) w 2025 r., a jego przychody wzrosły do 6 mld dolarów, znacznie powyżej oczekiwań rynku. Dynamiczny wzrost liczby klientów – do ponad 68 mln użytkowników – oraz rozwój usług kredytowych i inwestycyjnych pokazują, że fintech zaczyna realnie konkurować z bankami. Zdaniem rynku to sygnał głębszej zmiany w globalnym systemie finansowym.
-
Revolut zwiększył zysk przed opodatkowaniem o 57% do 1,7 mld funtów w 2025 r., potwierdzając rosnącą siłę europejskich fintechów.
-
Przychody wzrosły o 46% do ok. 6 mld dolarów, napędzane przez opłaty, subskrypcje i dynamiczny wzrost liczby klientów.
-
Ekspansja w kierunku pełnoprawnego banku globalnego może zwiększyć konkurencję dla tradycyjnych instytucji i wpłynąć na rynek finansowy oraz kursy walut.
Revolut rośnie szybciej niż banki. Model oparty na technologii wygrywa
Wyniki finansowe Revoluta wpisują się w szerszy trend transformacji sektora bankowego, w którym instytucje technologiczne zaczynają przejmować funkcje tradycyjnych banków. Spółka zwiększyła przychody o 46% rok do roku, osiągając poziom około 4,5 mld funtów, a jednocześnie poprawiła marżę zysku do 38%.
Kluczowym elementem sukcesu pozostaje model biznesowy oparty na opłatach i usługach cyfrowych. Aż 76% przychodów pochodzi z prowizji, subskrypcji i usług dodatkowych, co – jak wskazują ekonomiści – czyni firmę mniej zależną od cyklu stóp procentowych niż tradycyjne banki.
Dynamiczny wzrost liczby klientów – o blisko 16 mln w ciągu roku – pokazuje, że użytkownicy coraz częściej traktują fintech jako główne konto bankowe. To z kolei oznacza rosnącą presję na klasyczne instytucje finansowe, które muszą konkurować nie tylko ceną, ale i jakością technologii.
W praktyce oznacza to, że sektor bankowy może wchodzić w fazę strukturalnej zmiany. Jeśli trend się utrzyma, udział fintechów w rynku depozytów i płatności będzie systematycznie rósł, co może wpłynąć na rentowność banków oraz dostępność kredytu.
Ekspansja globalna i presja na tradycyjny sektor finansowy
Revolut nie ukrywa ambicji stania się globalnym bankiem. Uzyskanie pełnej licencji bankowej w Wielkiej Brytanii oraz rozpoczęcie procesu uzyskania licencji w USA to kluczowe kroki w tym kierunku.
Zdaniem analityków wejście fintechu na rynek amerykański może być przełomowe – nie tylko ze względu na skalę rynku, ale także potencjalny wpływ na konkurencję w sektorze bankowym. Już teraz szacuje się, że rozwój Revoluta może wywierać presję na 25–30% depozytów w największych bankach brytyjskich.
Równolegle firma rozwija działalność kredytową – portfel pożyczek wzrósł o 120% do 2,2 mld funtów, co pokazuje przesunięcie w kierunku bardziej klasycznego modelu bankowego. Jednocześnie depozyty klientów sięgnęły ponad 50 mld funtów, co daje solidną bazę finansowania dalszego wzrostu.
To ważne z punktu widzenia stabilności rynku finansowego. W krótkim terminie rosnąca konkurencja może oznaczać lepsze warunki dla klientów, ale w średnim – większą presję na marże banków i potencjalne zmiany w polityce kredytowej.
Fintechy zmieniają sposób zarządzania pieniędzmi
Struktura przychodów Revoluta pokazuje, jak zmieniają się preferencje klientów. Największy udział mają płatności kartowe, ale szybko rosną także segmenty inwestycyjne i subskrypcyjne.
Przychody z zarządzania majątkiem wzrosły o ponad 30%, a liczba użytkowników inwestujących w aktywa – w tym ETF-y, obligacje czy kryptowaluty – zwiększyła się o ponad 75%. Zdaniem rynku oznacza to, że granica między bankowością a inwestowaniem zaczyna się zacierać.
Istotny jest także rozwój usług walutowych. Wzrost przychodów z wymiany walut o ponad 40% pokazuje, że globalne przepływy kapitału i mobilność klientów pozostają wysokie. W kontekście takich trendów jak zmienny kurs dolara, kurs euro i rosnąca rola rynków globalnych, fintechy stają się naturalnym beneficjentem zwiększonej aktywności transakcyjnej.
Dla użytkowników oznacza to większą wygodę i niższe koszty, ale dla systemu finansowego – konieczność dostosowania regulacji i nadzoru do nowej rzeczywistości.
Co to oznacza dla gospodarki i rynków finansowych
Rosnąca skala fintechów takich jak Revolut ma bezpośrednie przełożenie na gospodarkę i rynek finansowy. Po pierwsze, zwiększa konkurencję, co może prowadzić do obniżenia kosztów usług finansowych. Po drugie, przyspiesza digitalizację sektora bankowego.
W krótkim terminie rynki mogą zareagować pozytywnie – inwestorzy widzą w fintechach potencjał wzrostu, szczególnie w środowisku umiarkowanej inflacji i stabilnych stóp procentowych. Jednak w średnim terminie pojawia się pytanie o regulacje i ryzyko systemowe.
Jeśli trend się utrzyma, możliwe są trzy scenariusze:
-
Scenariusz bazowy: fintechy zwiększają udział w rynku, ale współistnieją z bankami, które adaptują nowe technologie
-
Scenariusz dynamiczny: fintechy przejmują znaczną część klientów detalicznych, zmieniając strukturę sektora bankowego
-
Scenariusz regulacyjny: rosnąca skala działalności prowadzi do zaostrzenia przepisów i ograniczenia ekspansji
Z punktu widzenia konsumentów i inwestorów oznacza to większy wybór i potencjalnie niższe koszty, ale także większą zmienność i konieczność śledzenia zmian regulacyjnych.
