Inflacja w USA najwyżej od trzech lat. Fed może stanąć przed trudną decyzją

inflacja w USA

Amerykańska gospodarka znalazła się w punkcie zwrotnym. Inflacja przyspieszyła do najwyższego poziomu od trzech lat, ceny energii gwałtownie rosną, a konflikt z Iranem zaczyna wpływać nie tylko na rynek ropy, ale również na oczekiwania dotyczące polityki monetarnej i zachowanie inwestorów. Rynki finansowe reagują nerwowo, a scenariusz szybkich obniżek stóp procentowych oddala się coraz bardziej.


  • Inflacja w USA wzrosła do 4,2% rok do roku, osiągając najwyższy poziom od trzech lat.

  • Wojna z Iranem i wzrost cen energii stają się głównym źródłem presji inflacyjnej oraz niepewności na rynkach finansowych.

  • Coraz więcej ekonomistów dopuszcza scenariusz, w którym kolejnym ruchem Rezerwy Federalnej może być podwyżka stóp procentowych zamiast ich obniżki.

Inflacja w USA wraca do centrum uwagi

Najnowsze dane o inflacji pokazały, że wskaźnik cen konsumpcyjnych w Stanach Zjednoczonych wzrósł w maju do 4,2% rok do roku, wobec 3,8% miesiąc wcześniej. To najwyższy poziom od kwietnia 2023 roku i wyraźny sygnał, że walka z inflacją wciąż nie została zakończona.

Największym źródłem presji cenowej pozostaje sektor energetyczny. Według danych energia odpowiadała za ponad 60% miesięcznego wzrostu inflacji. Szczególnie mocno wzrosły ceny benzyny, które były wyższe o ponad 40% niż rok wcześniej. Wzrost kosztów energii zaczął przekładać się również na transport oraz część usług związanych z podróżami.

Jednocześnie ekonomiści zwracają uwagę, że inflacja bazowa, która nie uwzględnia cen żywności i energii, wzrosła jedynie do 2,9%. To sugeruje, że presja cenowa nadal koncentruje się głównie wokół rynku surowców energetycznych i nie rozlała się jeszcze szeroko na całą gospodarkę.

Wojna z Iranem podbija ceny energii i zwiększa ryzyko dla gospodarki

Kluczowym czynnikiem stojącym za wzrostem inflacji pozostaje konflikt między USA a Iranem. Zakłócenia w rejonie Cieśniny Ormuz wpłynęły na światowe dostawy ropy, powodując wzrost cen surowca oraz niepewność na globalnych rynkach energii.

Dodatkowe napięcia pojawiły się po kolejnych ostrych wypowiedziach prezydenta Donalda Trumpa, który zapowiedział możliwość wznowienia działań militarnych przeciwko Iranowi. Rynek natychmiast zareagował wzrostem cen ropy Brent powyżej 94 dolarów za baryłkę oraz dalszym wzrostem premii za ryzyko geopolityczne.

Warto zauważyć, że część analityków nadal uważa obecny skok inflacji za zjawisko przejściowe. W czerwcu ceny paliw zaczęły częściowo spadać, co może oznaczać, że maj okaże się szczytem tegorocznej inflacji. Ryzyko pozostaje jednak wysokie, ponieważ dalsza eskalacja konfliktu mogłaby ponownie wywołać wzrost cen energii i pogłębić presję inflacyjną.

Rezerwa Federalna może zmienić plany

Jeszcze na początku roku inwestorzy zastanawiali się, kiedy Rezerwa Federalna rozpocznie cykl obniżek stóp procentowych. Obecnie dyskusja wygląda zupełnie inaczej. Rosnąca inflacja oraz relatywnie silny rynek pracy powodują, że część ekonomistów zaczyna rozważać nawet możliwość kolejnej podwyżki kosztu pieniądza.

Według obecnych oczekiwań Fed utrzyma stopy procentowe bez zmian podczas najbliższego posiedzenia. Jednak jeśli inflacja utrzyma się na podwyższonych poziomach przez kolejne miesiące, przestrzeń do łagodzenia polityki monetarnej może całkowicie zniknąć.

To ważna zmiana dla inwestorów. Wyższe stopy procentowe oznaczają droższy kredyt, większe koszty finansowania dla przedsiębiorstw oraz mniej korzystne warunki dla rynku nieruchomości i części segmentów rynku akcji.

Wall Street zaczyna wyceniać nowy scenariusz

Rosnąca inflacja i napięcia geopolityczne natychmiast odbiły się na zachowaniu inwestorów. Główne amerykańskie indeksy zakończyły sesję wyraźnymi spadkami. S&P 500 stracił około 0,8%, Nasdaq ponad 1%, a Dow Jones zanotował spadek o około 650 punktów.

Największą presję odczuły spółki technologiczne, szczególnie sektor półprzewodników. Inwestorzy zaczęli obawiać się, że utrzymujące się wysokie stopy procentowe mogą ograniczyć wyceny najbardziej dynamicznie rozwijających się firm.

Obecna sytuacja pokazuje, że rynki znalazły się pomiędzy dwoma silnymi czynnikami ryzyka. Z jednej strony trwa konflikt geopolityczny wpływający na ceny energii, z drugiej pojawia się perspektywa dłuższego utrzymywania restrykcyjnej polityki monetarnej. To połączenie może utrzymywać podwyższoną zmienność na światowych giełdach również w kolejnych tygodniach.

Źródło: MarketPortal.pl