Rekordowy popyt na kredyty mieszkaniowe. Rynek hipotek nabiera tempa

Rekordowy popyt na kredyty mieszkaniowe. Rynek hipotek nabiera tempa

Zainteresowanie kredytami mieszkaniowymi w Polsce wyraźnie rośnie. Jak wynika z danych Biura Informacji Kredytowej, w październiku 2025 roku wartość zapytań o kredyty mieszkaniowe wzrosła aż o 34,3% rok do roku, a liczba osób ubiegających się o finansowanie zakupu mieszkania była o 24,5% wyższa niż przed rokiem. Analitycy oceniają, że to efekt spadku stóp procentowych, stabilizacji cen nieruchomości i poprawy nastrojów konsumentów.


  • O 34,3% r/r wzrosła wartość zapytań o kredyty mieszkaniowe w październiku 2025 roku.

  • Średnia kwota wnioskowanego kredytu osiągnęła 474,9 tys. zł – o 7,9% więcej niż rok wcześniej.

  • Analitycy przewidują, że rok 2025 może zakończyć się rekordową sprzedażą kredytów hipotecznych.

Kredyty mieszkaniowe znowu w centrum uwagi

Polski rynek kredytów hipotecznych znów nabiera tempa. Jak wynika z Indeksu Popytu na Kredyty Mieszkaniowe BIK, banki i SKOK-i w październiku 2025 roku przesłały zapytania o kredyty na łączną kwotę wyższą o 34,3% w porównaniu z rokiem 2024. Wzrost ten wyraźnie pokazuje, że mimo wcześniejszych obaw o kondycję gospodarki, Polacy coraz chętniej decydują się na finansowanie zakupu nieruchomości kredytem bankowym.

Wnioski kredytowe złożyło ponad 42,9 tys. osób, co oznacza wzrost o 24,5% rok do roku. Co więcej, liczba wniosków wzrosła również w ujęciu miesięcznym – o 7,6% względem września. Dla porównania, w analogicznym okresie ubiegłego roku wnioskodawców było o 8,4 tys. mniej.

Wzrost średniej kwoty kredytu i rosnący optymizm

Średnia wartość wnioskowanego kredytu w październiku 2025 roku wyniosła 474,86 tys. zł, co stanowi wzrost o 7,9% w skali roku. Jak oceniają analitycy, jest to efekt zarówno wzrostu cen nieruchomości w dużych miastach, jak i większej skłonności kredytobiorców do zadłużania się po okresie względnej niepewności gospodarczej.

Eksperci zwracają uwagę, że niższe stopy procentowe oraz stabilne dochody gospodarstw domowych zachęcają Polaków do podejmowania decyzji o zakupie mieszkań. Dodatkowo, poprawa wskaźnika nastrojów konsumenckich po pandemii i spadku inflacji w 2025 roku przyczyniła się do zwiększenia wiary w stabilność rynku nieruchomości.

Efekt decyzji RPP i perspektywy rynku

Zainteresowanie kredytami mieszkaniowymi to również rezultat polityki monetarnej. Ostatnia obniżka stóp procentowych o 0,25 pkt proc. w październiku 2025 roku sprawiła, że kredyty stały się bardziej dostępne. Analitycy podkreślają, że efekt tej decyzji będzie jeszcze wyraźniejszy w danych za listopad.

Jeśli obecne tempo utrzyma się, rok 2025 może okazać się rekordowy pod względem wartości udzielonych kredytów hipotecznych. Trend ten potwierdza nie tylko liczba wniosków, ale również systematyczny wzrost przeciętnej kwoty kredytu. W dłuższej perspektywie może to oznaczać odrodzenie rynku nieruchomości, który w poprzednich latach był spowolniony przez wysokie koszty finansowania i ograniczony dostęp do kredytów.

Analitycy zwracają uwagę, że obserwowany wzrost popytu na kredyty to nie tylko reakcja na spadek kosztów pożyczek, ale także sygnał zmiany fazy cyklu koniunkturalnego. Wskaźnik BIK odzwierciedla optymizm gospodarstw domowych, który często wyprzedza faktyczne dane o sprzedaży nieruchomości.

Jeśli dynamika utrzyma się w kolejnych miesiącach, może dojść do dalszego ożywienia rynku budowlanego i deweloperskiego. W efekcie popyt na mieszkania z rynku pierwotnego może wzrosnąć, co z kolei przełoży się na wzrost cen metra kwadratowego w 2026 roku.

Eksperci jednak przestrzegają przed nadmiernym optymizmem – choć popyt rośnie, to banki wciąż ostrożnie oceniają zdolność kredytową klientów, a polityka kredytowa nie wróciła jeszcze do poziomu sprzed kilku lat.

Perspektywy na kolejne miesiące

Rosnący popyt na kredyty mieszkaniowe w 2025 roku to sygnał, że rynek nieruchomości odzyskuje wigor. Zmniejszające się raty kredytów, utrzymujący się popyt inwestycyjny i umiarkowany wzrost wynagrodzeń mogą wspierać ten trend także w 2026 roku.

W ocenie analityków, jeśli inflacja pozostanie pod kontrolą, a RPP nie zdecyduje się na podwyżki stóp, możemy być świadkami stabilnego i zrównoważonego ożywienia na rynku hipotecznym. W dłuższym ujęciu oznacza to także poprawę kondycji sektora bankowego, który w ostatnich latach borykał się z ograniczoną akcją kredytową.

Źródło: BIK