Polska na złotej ścieżce – NBP gromadzi rezerwy szybciej niż Europa

Złoto NBP

Polska staje się jednym z najważniejszych nabywców złota na świecie. Według najnowszych danych Światowej Rady Złota już w drugim kwartale 2025 r. zajmowaliśmy 10. miejsce na świecie pod względem wielkości posiadanych rezerw kruszcu, wyprzedzając nawet Europejski Bank Centralny. Jednocześnie Narodowy Bank Polski podjął decyzję o strategicznym podniesieniu udziału złota do 30% wszystkich rezerw państwowych, co plasuje nas w wąskiej grupie państw, które mogą się pochwalić bardzo stabilną sytuacją monetarną. Już za kilka dni — na początku listopada — dowiemy się, czy NBP ponownie zakupił kruszec. Czy uda nam się osiągnąć cel jeszcze w tym roku? Czy 30% to słuszna decyzja, czy działanie na wyrost?


Gdy globalne bezpieczeństwo staje na krawędzi — złoto wraca jako fundament państw

Narodowy Bank Polski posiada dziś ponad 520 ton złota o wartości przekraczającej 240 mld zł, co stanowi około 25% łącznej wartości oficjalnych aktywów rezerwowych. To wynik intensywnego procesu, który w ostatnich latach całkowicie zmienił strukturę krajowych rezerw walutowych. Polska znalazła się w grupie państw, które bardzo świadomie odchodzą od oparcia rezerw wyłącznie na walutach i obligacjach państw zachodnich. To reakcja na świat, w którym bankowość centralna musi zakładać scenariusze jeszcze niedawno uważane za political fiction: globalną recesję, rozszerzenie wojny za naszą wschodnią granicę, blokadę systemów rozliczeniowych, czy użycie sankcji jako narzędzia nacisku politycznego.

Decyzja NBP wpisuje się w coraz bardziej niepokojącą sytuację geopolityczną Polski. Choć eksperci wojskowi podkreślają, że bezpośredni atak Rosji na Polskę w najbliższych latach pozostaje mało prawdopodobny, scenariusze takiej ewentualności są intensywnie analizowane, o czym świadczy chociażby seria ostatnich wypowiedzi premiera Donalda Tuska czy ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego, w kontekście incydentów z dronami naruszającymi polską przestrzeń powietrzną – wskazuje Tomasz Gessner, główny analityk Tavex.

Decyzja o 30-procentowym udziale złota nie wynika więc z ideologii ani ostentacji. Wynika z chłodnej analizy tego, że polskie bezpieczeństwo finansowe — tak jak każdej gospodarki granicznej NATO — musi posiadać twardy, niezależny ekonomiczny kręgosłup. Kręgosłup odporny na turbulencje dolara, euro czy rynków długu. Złoto – pod warunkiem przechowywania pod własną kontrolą – ma tę wyjątkową cechę, że nie jest niczyją obietnicą. Nie można go zablokować, anulować, wyzerować. Nie zależy od decyzji ani jednego rządu, ani jednego banku. Do nowego, celu brakuje nam 5%.

Upragnione 30%, czy decyzja na wyrost?

Pod względem ilości posiadanego złota Polska zajmuje 10. miejsce na świecie wśród banków centralnych – zgodnie z danymi Światowej Rady Złota za II kwartał 2025 r. – wyprzedzając nawet Europejski Bank Centralny. Gdy NBP osiągnie zakładany cel, udział złota w polskich rezerwach będzie wyższy niż u większości rozwiniętych gospodarek. Dla porównania, Rosja utrzymuje około 30% rezerw w złocie, Turcja ponad 43%, a liderzy jak USA czy Niemcy posiadają odpowiednio 75 i 77% rezerw w złocie.

Badania portfelowe prowadzone przez Bank of America pokazują, że największą efektywność oraz realną odporność na kryzysy osiągają państwa utrzymujące około 30% rezerw właśnie w złocie. To poziom, który historycznie chronił majątek narodowy w czasach wojen, przewrotów walutowych i destabilizacji systemowej. W obliczu narastających napięć na świecie — od Morza Południowochińskiego po Bliski Wschód — ta liczba przestaje być teorią ekonomiczną, a staje się praktycznym standardem bezpieczeństwa.

Według najnowszych analiz Goldman Sachs banki centralne są dziś w trakcie strukturalnej rewolucji w zarządzaniu rezerwami. Po zamrożeniu rosyjskich aktywów w 2022 r. wiele krajów zrozumiało, że brak dywersyfikacji może kosztować je utratę kontroli nad własnymi finansami. Goldman prognozuje, że centralne banki będą kupować złoto jeszcze przez co najmniej trzy lata, a ceny kruszcu mogą dalej rosnąć.

Dziś można już z pełnym przekonaniem powiedzieć: świat wszedł w fazę budowy rezerw opartych na aktywach odpornych na polityczny szantaż. Złoto jest w centrum tej zmiany.

Konieczne bezpieczeństwo?

Dane Światowej Rady Złota za pierwszą połowę 2025 roku wskazują, że Polska była największym nabywcą złota wśród wszystkich banków centralnych świata. I robiła to przy rekordowo wysokich cenach, co podkreśla jedno: to nie spekulacja, lecz długoterminowa polityka bezpieczeństwa. Każde kolejne zakupy stanowią sygnał dla rynków i inwestorów, że polski bank centralny nie dopuszcza ryzyka erozji wartości rezerw ani pogorszenia wiarygodności finansowej państwa.

Rosnące napięcia na świecie sprawiają, że rynki patrzą na Polskę z większą ostrożnością. W ostatnich miesiącach dwie największe agencje oceniające siłę finansów państw — Fitch i Moody’s — obniżyły prognozy dla Polski. To tak, jakby bank powiedział klientowi: „Na razie radzisz sobie okej, ale widzimy pewne ryzyka”. Dlaczego tak się stało? Bo rośnie dług państwa i żyjemy w bezpośrednim sąsiedztwie wojny. A im większe ryzyko postrzegają inwestorzy, tym drożej kosztuje nas pożyczanie pieniędzy na ważne dla kraju projekty — od obronności po infrastrukturę. W tym kontekście złoto stanowi "twardą walutę", która w przeciwieństwie do obligacji skarbowych nie jest obciążona ryzykiem kredytowym konkretnego państwa – podkreśla Tomasz Gessner, główny analityk Tavex.

Narodowy Bank Polski już za kilka dni opublikuje dane za październik 2025 r. i dowiemy się, czy dokonaliśmy kolejnych zakupów złota. To będzie moment weryfikujący tempo, w jakim Polska zbliża się do historycznego celu. Jeżeli NBP utrzyma dotychczasową dynamikę zakupów, poziom 30% rezerw w złocie może zostać osiągnięty szybciej niż przewidywano.

Może to być również moment zwrotny — Polska oficjalnie stanie się jednym z najbardziej odpornych finansowo państw w regionie, ze strukturą rezerw dostosowaną do realiów XXI wieku.

Źródło: Tavex

INFORMACJE O MARCE

Tavex jest wiodącym dealerem metali szlachetnych, który oferuje również usługi wymiany walut oraz płatnicze na najlepszych warunkach. Grupa Tavex posiada oddziały w 12 europejskich krajach, w tym 5 w samej Polsce i realizuje ponad 2 miliony transakcji rocznie.