Nvidia pod presją: czy najważniejszy raport roku zatrzyma korektę na Wall Street?

giełda USA

Rynki finansowe wchodzą w jeden z najbardziej napiętych tygodni ostatnich miesięcy. Inwestorzy czekają na wyniki kwartalne Nvidii, które – jak oceniają analitycy – mogą zdecydować o dalszym kierunku hossy na spółkach AI, a jednocześnie przygotowują się na publikację długo opóźnionych danych makro po najdłuższym w historii USA zawieszeniu pracy instytucji rządowych. Indeksy pozostają zmienne, a wyceny wielu spółek technologicznych osiągnęły poziomy, które budzą obawy o powstawanie bańki. W centrum uwagi znajdą się także raporty z rynku pracy, sytuacja w sektorze detalicznym oraz sygnały płynące z Rezerwy Federalnej.


  • Rynki czekają na wyniki Nvidii, które – zdaniem analityków – mogą wstrząsnąć całym rynkiem akcji i odnowić debatę o bańce na AI.

  • Publikacja opóźnionych danych makro może radykalnie zmienić oczekiwania wobec grudniowej decyzji Fed w sprawie stóp procentowych.

  • Po zakończeniu shutdownu inwestorzy analizują sytuację sektora technologicznego oraz kondycję konsumenta na podstawie wyników Home Depot, Target i Walmart.

Napięcie rośnie przed publikacją wyników Nvidii

Rynki finansowe rozpoczęły tydzień w nerwowej atmosferze, poruszając się w wąskich przedziałach i szukając kierunku w otoczeniu pełnym niepewności. Inwestorzy już od kilku tygodni żyją jednym kluczowym wydarzeniem – nadchodzącymi wynikami kwartalnymi Nvidii, które zgodnie z opinią analityków mogą ponownie wstrząsnąć globalnymi rynkami. Wyceny spółki, uznawanej przez część ekspertów za „najważniejszą firmę świata”, wzrosły w tym roku tak dynamicznie, że jakiekolwiek sygnały spowolnienia mogą wywołać gwałtowne reakcje.

Na Nasdaq ponownie widać było podwyższoną zmienność. Handel rozpoczął się spadkami, jednak indeks zdołał ustabilizować się, poruszając się wokół poziomu neutralnego. S&P 500 i Dow Jones również nie wykazywały wyraźnego kierunku, co tylko podkreśla, jak znaczące jest napięcie przed środową publikacją wyników największego producenta chipów AI.

Zdaniem analityków bariera oczekiwań jest niezwykle wysoka. Rynek liczy na przychody wyższe od 54 miliardów dolarów, a jednocześnie obawia się, że nawet spektakularny raport może nie wystarczyć, by utrzymać obecną wycenę. Prognozy na 2025–2026, włącznie z informacjami o łącznych zamówieniach o wartości 500 miliardów dolarów, już zostały uwzględnione w cenach akcji. To sprawia, że reakcja rynku może być gwałtowna, niezależnie od tego, czy wynik będzie lepszy od oczekiwań, czy je jedynie spełni.

Część analityków zwraca uwagę, że inwestorzy mają coraz większe obawy, iż wydatki firm na infrastrukturę AI mogą wyprzedzać realne zyski. Narastają głosy mówiące o przegrzaniu rynku, co potwierdza ostatnia wyprzedaż w sektorze, w której szczególnie ucierpiały najbardziej spekulacyjne spółki technologiczne.

W tych warunkach rynek opcji na Nvidię wycenia ryzyko ruchu o około 6% w dowolną stronę po publikacji wyników, co jest odczytywane jako sygnał napięcia i potencjalnie dużej zmienności dla całego Nasdaq.

Technologia pod presją, Alphabet błyszczy na tle rynku

Choć sektor technologiczny pozostaje kluczowym motorem amerykańskiej gospodarki, ostatnie dni przyniosły mieszane nastroje. Notowania wielu spółek AI znalazły się pod presją, co wynikało zarówno z obaw o wysokie wyceny, jak i ogólnej niepewności makroekonomicznej.

Jednym z niewielkich pozytywnych zaskoczeń była sesja Alphabetu, który wzrósł o ponad 5% po ujawnieniu, że Berkshire Hathaway – konglomerat inwestycyjny znany z ostrożności – nabył pakiet akcji o wartości 4,3 miliarda dolarów. To wydarzenie zostało odebrane jako sygnał, że nawet konserwatywni inwestorzy widzą w spółkach AI trwałą wartość. Alphabet, dzięki rosnącym kompetencjom w obszarze zaawansowanej infrastruktury chmurowej i generatywnej sztucznej inteligencji, zaczyna być postrzegany jako jeden z liderów kolejnego etapu rozwoju sektora.

Jednak inne spółki technologiczne nie miały tyle szczęścia. Dell Technologies oraz Hewlett Packard Enterprise znalazły się pod presją po negatywnych rekomendacjach ze strony dużych instytucji. Analitycy wskazują, że rynek może być zmęczony narracją o nieograniczonym wzroście wydatków na rozwiązania AI i zaczyna w większym stopniu przyglądać się realnej rentowności sektora serwerowego.

Rynek szeroko obserwuje również dane o nowych maksimach i minimach rocznych: na Nasdaq liczba nowych minimów znacząco przewyższa liczbę nowych szczytów, co – zdaniem analityków – może świadczyć o pogarszającym się breadth rynku, czyli jego „szerokości”. To często sygnał ostrzegawczy.

Makroekonomia wraca do gry po historycznym shutdownie

Kluczowym elementem bieżącego tygodnia będzie także powrót oficjalnych danych makroekonomicznych po zakończeniu najdłuższego w historii USA zawieszenia pracy urzędów państwowych. Przez 43 dni rynki nie miały dostępu do twardych informacji statystycznych dotyczących rynku pracy, produkcji i handlu, co tworzyło przestrzeń do spekulacji i zwiększonej zmienności.

Opóźnione dane zaczną napływać już w najbliższych dniach. Najważniejszym z nich będzie raport z rynku pracy za wrzesień. Oczekiwania są umiarkowane: zdaniem analityków wzrost zatrudnienia prywatnego i publicznego może wynieść około 75 tys., przy utrzymaniu stopy bezrobocia na poziomie 4,3%. Równocześnie prywatne raporty o wysokiej liczbie zwolnień w październiku – najwyższej dla tego miesiąca od 2003 roku – budzą pytania o realną kondycję rynku pracy.

Dane o aktywności sektora wytwórczego również przyciągną uwagę – wskaźnik Empire State wzrósł do 18,7, co wielu ekspertów odczytuje jako pozytywny, choć niekoniecznie trwały sygnał poprawy koniunktury.

Zostaną także opublikowane zaległe dane o wydatkach na inwestycje budowlane, zamówieniach w przemyśle oraz bilansie handlowym. Choć informacje te będą – jak zwracają uwagę analitycy – bardziej „wsteczne” niż zwykle, to jednak mogą wpłynąć na decyzje Fed w kolejnych tygodniach.

Wskaźnik Odczyt / Prognoza Poprzednia wartość Komentarz analityczny
Zatrudnienie w USA (payrolls – wrzesień) +75 tys. (prognoza) +22 tys. (sierpień) Oczekiwana poprawa, lecz na tle historycznym wciąż sygnał chłodzenia rynku pracy.
Stopa bezrobocia (USA) 4,3% (prognoza) 4,3% Stabilizacja stopy bezrobocia przy rosnącej liczbie zwolnień sugeruje ostrożny popyt na pracę.
Empire State Manufacturing Index 18,7 10,7 Solidny wzrost aktywności przemysłowej, choć eksperci podkreślają wysoką zmienność wskaźnika.
Wydatki budowlane (USA – sierpień) -0,2% m/m (prognoza) -0,1% m/m (lipiec) Kolejny miesiąc spadków może oznaczać dalsze spowolnienie inwestycji infrastrukturalnych.
Rentowność obligacji 10-letnich USA 4,12% 4,14% Stabilizacja rentowności odzwierciedla oczekiwania rynku na pauzę w działaniach Fed.
Liczba ogłoszonych zwolnień (październik) 153 074 54 000 (wrzesień) Najgorszy październik od 2003 r.; rosnący sygnał presji kosztowej i restrukturyzacji firm.

Fed a rynek: grudniowa decyzja nadal otwarta

Rezerwa Federalna od kilku miesięcy balansuje między dwoma przeciwstawnymi siłami: spowalniającą gospodarką a niepewnością dotyczącą inflacji. Choć październikowa decyzja o cięciu stóp o 25 punktów bazowych była zgodna z oczekiwaniami, najnowsze komentarze członków FOMC wskazują, że grudniowa decyzja pozostaje otwarta.

Rynek jeszcze miesiąc temu szeroko zakładał kolejną obniżkę, ale dziś prawdopodobieństwo jej wystąpienia spadło do około 6%. Większość analityków uważa, że Fed zdecyduje się na pauzę, aby uważniej śledzić napływające dane – zwłaszcza w kontekście wzrostu zwolnień, sygnałów spowolnienia w sektorze detalicznym oraz pogorszenia nastrojów konsumentów.

Rentowności obligacji również pokazują ostrożne podejście inwestorów – 10-letnie papiery trzymają się w okolicach 4,12%, a krótki koniec krzywej nie wykazuje gwałtownych ruchów.

Źródło: MarketPortal.pl