Niemal 99 tys. wakatów w Polsce. Nowe dane GUS pokazują dwa oblicza rynku pracy
Polski rynek pracy zakończył II kwartał 2026 r. z 98,7 tys. nieobsadzonych stanowisk. Według opublikowanego 9 września raportu GUS liczba wakatów zmniejszyła się o 1,5 tys. względem końca marca, ale była o 2,9 tys. wyższa niż rok wcześniej. Za niewielką zmianą ogólnokrajowego wyniku kryją się wyraźne różnice: przemysł skupiał blisko jedną czwartą wolnych miejsc pracy, a budownictwo wyróżniało się najwyższym wskaźnikiem wakatów.
-
Na koniec II kwartału 2026 r. w Polsce było 98,7 tys. wolnych miejsc pracy, o 1,5% mniej niż kwartał wcześniej, ale o 2,9 tys. więcej niż przed rokiem.
-
Najwięcej wakatów odnotowano w przetwórstwie przemysłowym, natomiast najwyższy udział nieobsadzonych stanowisk wystąpił w budownictwie.
-
Regionalnie najwyższy wskaźnik wolnych miejsc pracy miał Dolny Śląsk, a najniższy region świętokrzyski.
Popyt na pracę w II kwartale 2026 r. Spadek kwartalny, wzrost roczny
Najnowsze dane GUS nie dają podstaw do jednoznacznej tezy o pogorszeniu sytuacji na rynku pracy. Liczba wolnych stanowisk spadła o 1,5% w porównaniu z końcem I kwartału, jednak pozostawała wyższa niż na koniec II kwartału 2025 r.
Podobny obraz pokazuje wskaźnik wolnych miejsc pracy, który wyniósł 0,80%. To o 0,01 pkt proc. mniej niż kwartał wcześniej i o 0,02 pkt proc. więcej niż przed rokiem. Wskaźnik określa udział nieobsadzonych stanowisk w łącznej liczbie wolnych i obsadzonych miejsc pracy objętych badaniem.
Różnica między porównaniem kwartalnym a rocznym ma znaczenie dla interpretacji danych. Niewielki spadek względem marca wskazuje na zmniejszenie liczby wakatów w krótkim okresie, ale sam w sobie nie przesądza o trwałym osłabieniu zapotrzebowania na pracowników.
Przemysł z największą liczbą wakatów
Na koniec czerwca w przetwórstwie przemysłowym pozostawało 24,7 tys. wolnych miejsc pracy. Był to najwyższy wynik wśród sekcji gospodarki, odpowiadający za około 25% wszystkich wakatów wykazanych w badaniu.
W strukturze nieobsadzonych stanowisk w przemyśle wyróżniały się dwie grupy: robotnicy przemysłowi i rzemieślnicy, na których przypadało 38,3% wakatów, oraz operatorzy i monterzy maszyn i urządzeń z udziałem 28,6%.
Łącznie te grupy odpowiadały za 66,9% wolnych miejsc pracy w przetwórstwie. Pokazuje to, że istotna część zapotrzebowania dotyczyła zawodów związanych bezpośrednio z produkcją i obsługą urządzeń. Sama liczba wakatów nie pozwala jednak ustalić, czy firmy zwiększały moce produkcyjne, zastępowały odchodzących pracowników, czy miały trudności ze znalezieniem odpowiednich kandydatów.
Budownictwo z najwyższym udziałem nieobsadzonych stanowisk
Pod względem wskaźnika wolnych miejsc pracy na pierwszym miejscu znalazło się budownictwo z wynikiem 1,59%, niemal dwukrotnie wyższym od średniej krajowej. Na przeciwległym końcu zestawienia było górnictwo i wydobywanie, gdzie wskaźnik wyniósł 0,11%.
W budownictwie 61,0% wakatów przypadało na robotników przemysłowych i rzemieślników, a 20,4% na operatorów i monterów maszyn i urządzeń. Łącznie stanowiły one 81,4% nieobsadzonych stanowisk w tej sekcji.
To ważne rozróżnienie: przemysł miał najwięcej wolnych miejsc pracy w liczbach bezwzględnych, natomiast budownictwo odnotowało największy udział wakatów w swojej puli stanowisk. Wysoki wskaźnik może sygnalizować trudności rekrutacyjne, ale do ich potwierdzenia potrzebne byłyby również informacje o czasie poszukiwania pracowników i powodach nieobsadzenia miejsc.
Dolny Śląsk wyróżnia się na tle regionów
Najwyższy regionalny wskaźnik wolnych miejsc pracy odnotowano w regionie dolnośląskim — 1,19%. Najniższy wystąpił w świętokrzyskim i wyniósł 0,38%.
Dla osób szukających zatrudnienia oznacza to, że średnia krajowa daje jedynie ogólny obraz sytuacji. Znaczenie mają także lokalizacja, struktura branżowa regionu i kwalifikacje wymagane przez pracodawców. Wyższy wskaźnik wakatów nie musi przy tym oznaczać największej liczby dostępnych stanowisk, ponieważ zależy również od wielkości regionalnego rynku pracy.
Mniej wakatów nie oznacza automatycznie mniej zatrudnionych
Najważniejszy wniosek z raportu dotyczy ostrożności w ocenianiu kierunku zmian. Spadek liczby wolnych miejsc pracy może wynikać zarówno z obsadzenia stanowisk, jak i z rezygnacji pracodawców z rekrutacji. Te dwa mechanizmy mają zupełnie inne znaczenie gospodarcze, choć w statystyce wakatów mogą przynieść podobny efekt.
Dlatego na podstawie samego raportu nie można stwierdzić, że wzrosła liczba zwolnień lub że firmy powszechnie ograniczają zatrudnienie. Publikacja przedstawia stan wolnych stanowisk na koniec kwartału, a nie liczbę ogłoszeń opublikowanych w całym tym okresie.
Koncentracja wakatów w określonych grupach zawodowych wskazuje natomiast, że ogólna dostępność kandydatów nie wystarcza do oceny możliwości rekrutacyjnych firm. Liczy się dopasowanie kompetencji do konkretnych stanowisk. To właśnie dlatego niewielkie zmiany wskaźnika krajowego mogą współistnieć z wyraźnym zapotrzebowaniem na pracowników w wybranych branżach.
