Kredyty gotówkowe i hipoteczne biją rekordy. Polska wraca do finansowej ofensywy
Ponad 300 mld zł nowej akcji kredytowej, rekordowy portfel o wartości 798 mld zł oraz historyczne poziomy sprzedaży kredytów gotówkowych i mieszkaniowych – tak można podsumować 2025 rok na rynku finansowania gospodarstw domowych w Polsce. Ożywienie, które jeszcze dwa lata temu wydawało się kruche, dziś nabrało strukturalnego charakteru. Oceniają analitycy, że fundamenty makroekonomiczne – spadająca inflacja, obniżki stóp procentowych oraz realny wzrost wynagrodzeń – stworzyły warunki do odbudowy popytu na kredyt. Rok 2026 ma przynieść stabilizację dynamiki, ale nie cofnięcie trendu. Twierdzą analitycy, że wysoka baza z 2025 r. nie oznacza wyczerpania potencjału rynku – raczej jego dojrzewanie.
-
W 2025 roku wartość nowo udzielonych kredytów i pożyczek przekroczyła 300 mld zł, a portfel rynku wzrósł do rekordowych 798 mld zł.
-
Kredyty gotówkowe (120,3 mld zł) i mieszkaniowe (105,9 mld zł) odpowiadały łącznie za 75 proc. nowej akcji kredytowej.
-
W 2026 roku rynek ma wejść w fazę stabilnego wzrostu, wspieranego niskim bezrobociem, rosnącymi wynagrodzeniami i możliwymi obniżkami stóp procentowych.
Cztery segmenty, dwa filary rynku
W 2025 r. wartość nowo udzielonych kredytów i pożyczek była o 20 proc. wyższa niż rok wcześniej. Kluczowe znaczenie miały dwa segmenty:
-
Kredyty gotówkowe – 120,3 mld zł (+26,6 proc. r/r)
-
Kredyty mieszkaniowe – 105,9 mld zł (+20,9 proc. r/r)
To właśnie te produkty odpowiadały za trzy czwarte nowej sprzedaży. Ich znaczenie wykracza jednak poza same liczby – to one w największym stopniu wpływają na konsumpcję, inwestycje gospodarstw domowych i rynek nieruchomości.
Segment kredytów ratalnych jako jedyny zanotował spadek wartości (-3 proc. r/r), do 25,2 mld zł, głównie w wyniku ograniczenia transferów zobowiązań z sektora „kup teraz, zapłać później” (BNPL). Jednocześnie wyraźnie wzrosły pożyczki pozabankowe – do 18,8 mld zł (+25 proc. r/r), korzystając z poprawy zdolności kredytowej klientów i liberalizacji procesów.
Z makroekonomicznego punktu widzenia 2025 rok sprzyjał zadłużaniu się w sposób kontrolowany. Inflacja spadła do 2,4 proc. r/r, stopa referencyjna osiągnęła poziom 4 proc., a PKB rósł w tempie powyżej 3 proc. Bezrobocie pozostawało jednym z najniższych w UE. W takich warunkach naturalnie rośnie skłonność do podejmowania decyzji finansowych – oceniają analitycy.
Jednocześnie utrzymująca się niepewność geopolityczna działa jak czynnik równoważący nadmierny optymizm. To sprawia, że rynek rozwija się dynamicznie, ale bez oznak bańki kredytowej.
Kredyty mieszkaniowe: wyższe kwoty, większe metraże
Rynek kredytów hipotecznych w 2025 r. wyraźnie przesunął się w stronę wyższych kwot finansowania. Średnia wartość kredytu wzrosła z 425 tys. zł do 460 tys. zł – to najwyższy poziom w historii.
Najdynamiczniej rosły kredyty powyżej 600 tys. zł. Wynikało to z kilku czynników:
-
wysokich cen nieruchomości,
-
poprawy zdolności kredytowej,
-
koncentracji popytu wśród osób o wyższych dochodach.
Najwyższe kwoty zaciągały osoby w wieku 35–39 lat, głównie mieszkańcy dużych aglomeracji. Średnia wartość kredytu w tej grupie wzrosła do 481 tys. zł. Średni okres kredytowania wynosił 23,3 roku.
Co istotne, wzrosła także wartość przedterminowych spłat – do 53,1 mld zł. To sygnał rosnącej świadomości finansowej i poprawy płynności gospodarstw domowych. W warunkach spadających stóp procentowych nadpłaty stają się racjonalną strategią optymalizacji kosztów finansowania.
Z perspektywy eksperckiej można mówić o „przesunięciu jakościowym” rynku – mniej kredytów o niższej wartości, więcej finansowań dużych, zamożniejszych gospodarstw domowych. To stabilniejsza struktura niż boom napędzany dopłatami czy krótkoterminową spekulacją.
Kredyty gotówkowe: rekord sprzedaży i fala konsolidacji
Rynek kredytów gotówkowych osiągnął historyczny poziom 120,3 mld zł (+27 proc. r/r). Najsilniej rosły finansowania powyżej 100 tys. zł (+47,4 proc. r/r).
Warto zwrócić uwagę, że aż 57 proc. wartości sprzedaży stanowiły kredyty konsolidacyjne. To pokazuje, że część klientów wykorzystuje poprawę warunków rynkowych do restrukturyzacji wcześniejszego zadłużenia.
Średni klient kredytu gotówkowego miał 43 lata, zaciągał zobowiązanie na 26 tys. zł na 49 miesięcy. Ponad połowa wartości kredytów trafiła do mieszkańców najmniejszych miejscowości. To dowód, że impuls kredytowy nie ogranicza się do metropolii.
Z punktu widzenia gospodarki oznacza to:
-
finansowanie remontów i modernizacji,
-
konsolidację zadłużenia,
-
podtrzymywanie konsumpcji dóbr trwałych.
Pożyczki i BNPL – szybki wzrost, większe ryzyko
Segment pożyczek pozabankowych rozwijał się dynamicznie, szczególnie w przedziale 5–10 tys. zł (+38,4 proc. r/r). Charakterystycznym zjawiskiem było rolowanie krótkoterminowych zobowiązań – przeciętnie 10 pożyczek rocznie na klienta w segmencie do 60 dni.
Aż 67 proc. krótkoterminowych pożyczek było refinansowanych tego samego lub następnego dnia po zamknięciu poprzedniego zobowiązania. To model, który – choć wspiera płynność klientów – zwiększa ryzyko przekredytowania.
Rynek BNPL osiągnął 14,3 mld zł (+32,3 proc. r/r). Skorzystało z niego 3,3 mln klientów, realizując 176 mln transakcji. Najczęściej były to osoby do 44. roku życia, z przewagą kobiet.
Z eksperckiego punktu widzenia segment ten wymaga uważnego monitorowania – szybki wzrost liczby transakcji nie zawsze przekłada się na długoterminową stabilność finansową klientów.
Obcokrajowcy coraz silniejszym graczem
Zadłużenie obcokrajowców w Polsce wzrosło o jedną trzecią r/r do 30,3 mld zł. 82 proc. tej kwoty stanowią kredyty mieszkaniowe. Nowa sprzedaż hipotek dla tej grupy sięgnęła 9,46 mld zł (+45 proc. r/r).
Jeszcze szybciej rosły pożyczki pozabankowe dla cudzoziemców (+111 proc. r/r), choć ich wartość pozostaje relatywnie niska.
Trend ten potwierdza trwałą integrację migrantów w polskim systemie finansowym i może być jednym z czynników wspierających rynek mieszkaniowy w kolejnych latach.
Jakość portfela i perspektywy na 2026 rok
Jakość kredytów poprawiła się we wszystkich segmentach. Udział zobowiązań z opóźnieniem powyżej 90 dni spadł m.in. do:
-
8,0 proc. w kredytach gotówkowych,
-
3,8 proc. w mieszkaniowych,
-
17,1 proc. w pożyczkach gotówkowych.
Oceniają analitycy, że 2026 rok przyniesie stabilny wzrost:
-
kredyty gotówkowe: ok. +6 proc. r/r,
-
hipoteczne: możliwa dynamika dwucyfrowa (do 20 proc.),
-
ratalne: odbicie ok. +7 proc.,
-
pożyczki pozabankowe: wzrost ok. +6 proc.
Nie będzie to rok rekordów, lecz konsolidacji i utrzymania wysokiego poziomu sprzedaży.
