99,5 proc. spadku eksportu do Wenezueli.

Jak głęboko Wenezuela pogrąża się w kryzysie, najlepiej pokazują informacje o wymianie towarowej z tym krajem. Skalę dramatu widać m.in. w danych GUS. Jeszcze w grudniu 2012 r. Polska eksportowała do Wenezueli towary o wartości 51 mln zł, tymczasem po 6 latach było to tylko 265 tys. zł. Złe zarządzanie i niewyobrażalna korupcja władz doprowadziły kraj do koszmarnego upadku i humanitarnego kryzysu – pisze Marcin Lipka, główny analityk Cinkciarz.pl.

Marcin Lipka

Obniżenie PKB Wenezueli o ok. 45 proc. robi fatalne wrażenie. Hiperinflacja jest katastrofą dla lokalnej gospodarki. Ciągle tracący na wartości boliwar i spadające wydobycie ropy naftowej już na pierwszy rzut oka pokazują skalę problemów.

Wydaje się jednak, że kryzys humanitarny najlepiej obrazują dane o handlu zagranicznym. To one stanowią dobitne potwierdzenie, że w południowoamerykańskim kraju musi brakować leków i żywności. To one również wskazują, jak trudne może być obecne życie Wenezuelczyków, którzy masowo emigrują za granicę.

Wielka fala kryzysu

W 2012 r. Wenezuela, według danych MIT Media Lab, importowała towary o wartości niemal 60 mld dolarów. Pięć lat później, czyli w 2017 r., import spadł do 9,1 mld dol. To już wtedy było niezwykle mało jak na 30-milionowy kraj, który jednocześnie praktycznie nic nie produkuje i musi sprowadzać z zagranicy wszystko oprócz ropy naftowej.

W badanych latach import wyrobów przemysłu elektromaszynowego spadł z 18,5 mld dol. do 1,5 mld USD, czyli o ponad 90 proc. Zbliżona skala załamania importu była widoczna w przypadku przemysłu chemicznego w tym leków. W 2012 r. import gotowych medykamentów wynosił 2,5 mld USD, a w 2017 r. tylko 160 mln, czyli o ponad 93 proc. mniej. W przypadku metali przemysłowych i żywności obniżki sięgały ok. 80 proc.

Nie ma jeszcze globalnych danych dotyczących roku 2018. A jak wynika z informacji polskiego Głównego Urzędu Statystycznego, spadek wenezuelskiego popytu na zagraniczne dobra tylko w minionym roku mógł przekraczać kolejne 90 proc.

6 lat temu import z Polski był 200 razy większy

Skalę załamania wenezuelskiego importu, a tym samym całej gospodarki i standardu życia mieszkańców, może nawet lepiej niż dane globalne, pokazują publikacje GUS. W 2012 r. do Boliwariańskiej Republiki eksportowaliśmy towary o wartości 332 mln złotych (w samym grudniu 2012 r. było to 51 mln zł). Połowę z tego stanowiły wyroby przemysłu chemicznego (głównie nawozy). Drugą kategorią były maszyny i urządzenia mechaniczne oraz sprzęt elektryczny.

W 2014 r. eksport do Wenezueli obniżył się wg GUS do 250 mln zł, a w 2017 r. (ostatni okres dostępnych globalnie danych) miał wartość 90 mln zł. Cały czas dominowały w nim produkty przemysłu chemicznego oraz elektromaszynowego, chociaż w porównaniu z 2012 r. ogólnie spadły one o ponad 70 proc.

Najbardziej dramatyczne jednak wyglądają dane za rok 2018, a zwłaszcza za ostatni dostępny w GUS miesiąc, czyli grudzień. W ub.r. wenezuelski import z Polski wyniósł zaledwie 8,4 mln zł, czyli o ponad 90 proc. mniej niż w 2017 r. W porównaniu do 2012 r., kiedy import z Polski wyniósł 332 mln zł, spadek sięga ponad 97 proc.

Cały ub.r., mimo że pełen dramatycznego przekazu, nie oddaje jeszcze w pełni skali katastrofy importu z Polski. Dopiero końcówka roku pokazuje kulminację upadku. W grudniu 2018 r. wysłaliśmy do Wenezueli towary o wartości zaledwie 265 tys. zł, podczas gdy w ostatnim miesiącu 2012 r. było to 51 mln zł. Spadek wyniósł zatem 99,5 proc. Patrząc też na kwestię z innej strony, sześć lat temu polski eksport do Wenezueli był 200 razy większy niż obecnie.

350 mld dolarów w oparach korupcji

Wenezuela przestała kupować towary za granicą, gdyż zabrakło pieniędzy. Był to wynik fatalnego rządzenia krajem, na które składało się m.in. znacjonalizowanie prywatnych przedsiębiorstw oraz wyrzucenie zagranicznych firm z sektora wydobywczego.

W rezultacie nieefektywnie zarządzane państwo nie było nawet w stanie wydobywać i sprzedawać ropy, bez której Boliwariańska Republika stała się bankrutem. Kolejnym i w tym wypadku być może nawet jeszcze poważniejszym problemem była niewyobrażalna korupcja władz.

Według szacunków szwajcarskiego Basel Institute on Governance, który jest m.in. cytowany w procedowanej ustawie amerykańskiego kongresu o pomocy humanitarnej dla Wenezueli, ok. 350 mld dolarów zostało utracone z publicznych funduszy w „związku z korupcją, oszustwami oraz łapówkami”. I prawdopodobnie właśnie tu tkwi główna przyczyna wenezuelskiego kryzysu humanitarnego, biedy, braku wody, żywności, elektryczności i leków oraz masowych zgonów w zrujnowanych szpitalach.

Marcin Lipka, analityk Cinkciarz.pl  
Źródło: Cinkciarz.pl  

INFORMACJE O MARCE

Portal finansowy Cinkciarz.pl zapewnia dostęp do wielu usług finansowych: wymiany walut, przekazów pieniężnych, płatności oraz transakcji na rynku Forex.

Dostawcami usług dla klientów biznesowych oraz indywidualnych są spółki należące do grupy Conotoxia Holding. Ich biura znajdują się w Zielonej Górze, Warszawie, Chicago i Limassol.

Aktualnie zatrudniamy ponad 250 wysokiej klasy specjalistów. Liczba pracowników systematycznie rośnie, co wiąże się z m.in. ekspansją grupy na rynki międzynarodowe. Jesteśmy partnerem m.in. Chicago Bulls oraz wybranych klubów piłkarskiej ekstraklasy.

Nasi analitycy, autorzy udostępnianych bezpłatnie publikacji prasowych, regularnie zdobywają wyróżnienia wiodących agencji informacyjnych za trafność prognoz walutowych.

812
Skomentuj artykuł
Komentarz:

Autor:
Kod weryfikacji:
Przepisz kod:
nowy obrazek

Dodaj komentarz


Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce internetowej. Zamknij