OPEC ratuje ropę.

2019-07-02, 17:11

Słabsze dane z wielu państw nie pozostają bez wpływu na rynki surowców przemysłowych. Prognozy ich zużycia spadają, a to od razu odbija się na ich cenach. Pewnym światełkiem w tunelu są przyzwoite dane z USA, ale warto wstrzymać się z ocenami i poczekać na rozwój sytuacji.

Maciej Przygórzewski

Kartel tnie wydobycie

Odczyty z licznych krajów i ryzyka związane z wojną handlową powodują, że prognozy popytu na ropę wciąż spadają. Spodziewane przez inwestorów mniejsze zakupy mają negatywny wpływ na cenę. W celu przeciwdziałania temu ruchowi OPEC po raz kolejny przedłużył ograniczenie wydobycia. Oznacza to, że produkcja sprzeda się po lepszej cenie, ale będzie jej mniej na rynku. Jeżeli doszłoby do złamania solidarności kartelu, to możemy być świadkami dużych przecen czarnego złota. Pomimo wysiłków utrzymania wartości tego surowca,  waluty silnie z nim powiązane i tak notują spadki, wśród nich m.in. rosyjski rubel.

Dobre wskaźniki zza oceanu

Wczoraj poznaliśmy raport ISM dla amerykańskiego przemysłu. Jest  odpowiednikiem raportów PMI, ale tworzy go inna instytucja. Ma on w Stanach dłuższą historię, lecz ostatnimi laty traci na znaczeniu na rzecz powszechniejszego Purchasing Managers Index. Warto natomiast zwrócić uwagę, że nie tylko wypadł on powyżej oczekiwań, ale co istotne również powyżej bariery 50 pkt. Pułap ten, podobnie jak w przypadku konkurencyjnego indeksu, odróżnia rozwój od recesji. Jeszcze lepiej wypadł subindeks na temat zatrudnienia. Po tych danych inwestorzy znów zwrócili się w stronę dolara. Ten dzień był dobry nie tylko dla amerykańskiej waluty, ale również dla giełdy. Indeks S&P osiągnął kolejne maksimum. Inwestorzy, widząc tańszy kapitał, ponownie stali się chętni do podejmowania ryzyk.

Australia z niższymi stopami procentowymi

Królewski Bank Australii nie czekał na Amerykanów i już teraz obciął stopy procentowe. Powodem obniżki jest próba stymulacji gospodarki. Inflacja, po przejściowym wyskoku w okolice 2%, znów spada. Zwalnia również tempo wzrostu PKB. 1,8% nie jest dramatycznym odczytem, ale bank centralny postanowił nie czekać z reakcją na trudniejszy moment. Główna stopa procentowa na poziomie 1% nie jest czymś nadzwyczajnym w skali świata, ale to najniższy pułap, jaki kiedykolwiek był przyjęty w tym kraju. Nawet dołek po kryzysie z 2008 sprowadził stopy zaledwie do 3%, po czym znów obserwowaliśmy wzrosty. Jednak od 2012 roku trwa passa spadkowa. Dolar australijski przyjął tę zmianę bardzo spokojnie, gdyż rynki spodziewały się właśnie takiego scenariusza.

Maciej Przygórzewski, Internetowykantor.pl
753

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu internetowykantor.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce internetowej. Zamknij