Słabsze dni dolara - Komentarz walutowy z dnia 28.12.2017

2017-12-28, 11:22

Słabsze dane z USA nie przerwały osłabiania się dolara. Jest on już coraz bliżej 3,50 zł! Kwestia frankowa ucieka na coraz dalszy plan wraz z taniejącym frankiem. Czy USA zwiększy sankcje przeciwko Rosji?

Maciej Przygórzewski

Słabsze dane z USA ciążą dolarowi

Wczoraj kalendarz danych makroekonomicznych był niemalże pusty. Niemalże, gdyż był tam indeks zaufania konsumentów - Conference Board - z USA. Oczekiwania mówiły o odczycie na poziomie 128,25 pkt, a realia pokazały wynik o 6,15 pkt gorszy. W rezultacie trwa presja na wycofywanie się z amerykańskiej waluty. Od kilku dni traci ona powoli do innych walut w tym euro. Efektem tego ruchu oraz nagłej dobrej dyspozycji złotego pod koniec roku jest to, że oglądamy dzisiaj dolara atakującego poziom 3,50 zł. To najniższy poziom od przełomu 2014 i 2015 roku.

Koniec kwestii frankowej?

Frank szwajcarski od tygodni znajduje się w okolicach, skąd wybijał się w górę pamiętnego 15 stycznia 2015 roku. Niedługo miną 3 lata od tych wydarzeń. Warto zwrócić uwagę, że sytuację kredytobiorców jest obecnie lepsza niż przed gwałtowną zmianą kursu. Płacą oni za franka podobnie jak płacili wtedy, co wcale nie znaczy, że podobnie do tego, po ile brali kredyt. Warto natomiast pamiętać, że niższe stopy procentowe powodują, że odsetki są znacznie niższe niż były na początku 2015 roku. W rezultacie widać spadek zapału zarówno w walce o swoje frankowiczów, jak i rządu do rozwiązywania problemu. Powód jest dość prosty, kredyty te w ciągu ostatniego roku stały się 15% tańsze niż były jeszcze rok temu.

Sankcje USA na rosyjskie obligacje

Na rynki wrócił temat możliwości zaostrzenia amerykańskich sankcji przeciw Rosji. W tym kontekście mówi się o obłożeniu sankcjami papierów skarbowych. Byłoby to to samo zagranie, które dotkliwie odczuto w Wenezueli. Pod wpływem takich sankcji, wiele instytucji byłoby zmuszonych zamknąć swoją pozycję na rosyjskich obligacjach. Efektem byłby spadek ich ceny, a zatem wzrost procentu na który Rosja mogłaby się zadłużać w celu sfinansowania deficytu budżetowego. Taki ruch wymusiłby prawdopodobnie wzrost stóp procentowych. Ciężko w tym scenariuszu oceniać finalny wpływ takiej decyzji na rubla. Najprawdopodobniej do podwyżki stóp byłaby to silna przecena. W zależności od tego ile kapitału przyciągną podwyżki, a ile zabiorą sankcję poznamy dopiero finalny efekt wpływu na rubla. Wątpliwym jest jednak, by stopy podnoszono zbyt wysoko, zatem bardziej prawdopodobne wydaje się, że będzie to negatywny sygnał dla rubla.

Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:

14:30 - USA - liczba nowo zarejestrowanych bezrobotnych,

17:00 - USA - zapasy ropy naftowej.

Maciej Przygórzewski, Internetowykantor.pl
311

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu internetowykantor.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce internetowej. Zamknij